Strona główna » Historycy na wózki widłowe!

Historycy na wózki widłowe!

przez imperia

Bezrobocie w regionie jest rekordowo wysokie. Wśród osób bez pracy jest szczególnie dużo młodych absolwentów z dyplomami wyższych szkół. Żeby dostać jakiekolwiek zajęcie, zmuszeni są pracować poniżej kwalifikacji.
W pierwszym kwartale tego roku bezrobocie w pow. żagańskim osiągnęło aż 27,9 proc., a w żarskim – 19,1 proc. Okazuje się, że w szczególnie złej sytuacji są młodzi. Ponad 2 tys. 100 osób spośród bezskutecznie poszukujących pracy stanowią ludzie w wieku 18-25 lat. Wśród nich ok. 20 proc. posiada dyplom wyższej uczelni, w większość o specjalności humanistycznej. Młodzi absolwenci, którzy nigdzie jeszcze nie pracowali, stanowią też zdecydowaną większość wśród bezrobotnych po studiach – ok. 60 proc.
 
Stracony czas?
Anna Całek z Żagania dwa lata temu skończyła pedagogikę w Legnicy i do tej pory jeszcze nie znalazła stałej pracy. – Nie stać mnie na przeprowadzkę, a nigdzie w okolicy nie ma wolnych etatów. Wysyłam CV do wszystkich firm, ale nikt nie odpowiada. W międzyczasie pomagałam trochę u cioci w kiosku i stałam na promocjach w marketach, ale co to za praca? – wzdycha. Podkreśla, że nie ma żadnych znajomości i nie widzi szans na zmianę swojej sytuacji. – Myślę o wyjeździe za granicę, ale żeby go sfinansować, musiałabym wziąć jakiś kredyt – mówi. Obawia się, że jeśli nie znajdzie pracy za granicą, to później nie będzie w stanie go spłacić.
W podobnej sytuacji jest Marta, której po roku od ukończenia studiów udało się dostać pracę w sklepie spożywczym. – Mam licencjat z administracji, ale okazuje się, że straciłam tylko czas na studia – krzywi się. – Dobrze, że w ogóle mam zajęcie, bo większość moich koleżanek siedzi w domu – opowiada.
W kiepskiej sytuacji są świeżo upieczeni nauczyciele, bo szkoły nie zatrudniają nowych pracowników, a wiele gmin zamierza wręcz ograniczyć zatrudnienie w oświacie. W tym roku, w samej gminie Szprotawa, pracę stracić może 40 z nich.
 
Chcą techników
Pracodawcy w regionie szukają osób o praktycznych umiejętnościach i wykształceniu technicznym. – Potrzeba nam spawaczy, elektryków i robotyków – podkreślał na niedawnej konferencji przedsiębiorców z dyrektorami szkół Ryszard Chodorowski, właściciel żagańskiej Galwanizerni. Przyznał, że w jego firmie znaleźliby pracę również informatycy po technikum. Także firma Dringenberg Polska z Żagania ma problem ze skompletowaniem załogi. Poszukuje kandydatów z mechanicznym wykształceniem oraz znajomością programowania obrabiarek sterowanych numerycznie. – Mile widziane będzie doświadczenie zawodowe związane z obróbką blach – mówi Danuta Brzeska z firmy. Z kolei żagański Miejski Zakład Komunikacyjny ma spory problem, bo nie może znaleźć mechaników znających się na autobusach.
Tymczasem coraz mniej osób zainteresowanych jest nauką w zawodówkach i technikach.- Spadek notujemy od wielu lat – przyznaje Zbigniew Gładki, dyrektor Zespołu Szkół Tekstylno-Handlowych w Żaganiu. Wszystkim, którzy na to narzekają, radzi zastanowić się, czy sami będą nakłaniać swoje dziecko do zdobycia wykształcenia technicznego. – Większość młodych ma wysokie ambicje, chce iść na studia i wybiera przygotowujące do matury licea – podkreśla.
 
Może się przebranżowić
Tymczasem młody absolwent szkoły wyższej nie ma co liczyć, że po zarejestrowaniu się w urzędzie pracy, otrzyma zajęcie odpowiadające jego aspiracjom. W Szprotawie nie ma żadnych ofert dla ludzi po studiach, nie lepiej jest w Żaganiu, gdzie na zatrudnienie może liczyć jedynie nauczyciel religii. W Lubsku poszukiwany jest absolwent ekonomii. Równie niekorzystny dla osób po studiach jest rynek pracy w Żarach, gdzie na zatrudnienie może liczyć jedynie nauczyciel automatyki, inżynier budowlany i anglista. – Największa grupa bezrobotnych po studiach to osoby z wykształceniem humanistycznym – przyznaje Alicja Delost z żagańskiego Powiatowego Urzędu Pracy.
W regionie najczęściej pojawiają się oferty dla kierowców, ślusarzy, mechaników i sprzedawców. Co jednak ma zrobić np. absolwent historii, który w tej chwili może tylko pomarzyć o etacie w szkole? – Może się przebranżowić. Sporo osób z wyższym wykształceniem chętnie podejmuje kursy typowo zawodowe – przyznaje Barbara Antończak z Zakładu Doskonalenia Zawodowego w Żaganiu. Zdradza, że największym zainteresowaniem cieszą się obecnie szkolenia operatorów wózków widłowych, ale także umożliwiające zdobycie zawodu elektryka, taksówkarza i ochroniarza. 
Aktualnie pośredniaki w Żarach i Żaganiu nie oferują żadnych kursów dla bezrobotnych. Czekają na decyzję o dofinansowaniu takich szkoleń.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz