Strona główna » Grunt to rodzinka!

Grunt to rodzinka!

przez imperia

Na jubileuszowy, 10. zjazd rodu Cichowskich w Gorzupii Dolnej przybyło ponad 80 osób. – Najdalej miał mój syn, który teraz mieszka w Anglii – zdradza organizator Zdzisław Perz z Żagania.
Na pomysł organizowania zjazdów Z. Perz i jego żona Zofia wpadli dziewięć lat temu. – Mamy bardzo liczną rodzinę. W pewnym momencie zorientowałem się, że zaczynamy się od siebie oddalać – tłumaczy pan Zdzisław. Nie chciał, aby pretekstem do spotkań były tylko pogrzeby, więc postanowił co roku zapraszać rodzinę na swoje „rancho” w Gorzupii. – Prowadzimy tu gospodarstwo agroturystyczne. Warunki idealne do biesiadowania w licznym gronie – uśmiecha się pani Zofia.
 
Były tańce i dzik
Spotkania odbywają się zawsze w połowie sierpnia. Na pierwsze przyjechało ok. 25 osób, w kolejnych latach gości bywała nawet setka. – W pewnym momencie bawiły się razem cztery pokolenia. Niektórzy ze wzruszenia aż się popłakali – zaznacza pani Zofia.
Goście na rodzinny zlot przybywają z całej Polski. – Sporo przyjeżdża z poznańskiego, skąd pochodzą korzenie rodu. Wielu mieszka w okolicach Szczecina, a syn Grzegorz przyjeżdża z rodzinką aż z Anglii – wylicza pan Zdzisław. Zdradza, że w Gorzupii już tradycyjnie na krewnych czeka wiele atrakcji. Zawsze gra orkiestra, nie brakuje swojskiego jadła (państwo Perz wyrabiają oscypki z koziego mleka) oraz konkursów i zabaw dla najmłodszych. – W tym roku furorę zrobił pieczony dzik, którego kucharze na ogromnej tacy wwieźli wśród błysku sztucznych ogni – pan Zdzisław cieszy się z niespodzianki, jaką sprawił gościom.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz