Okazało się, że to nie był prawdziwy pistolet, ale mimo wszystko mężczyźnie grozi odsiadka.
Napaść miała miejsce w sobotę (3.01.) w jednym z marketów w centrum Zielonej Góry. Mężczyzna, płacąc za zakupy, nagle spod kurtki wyciągnął przedmiot przypominający broń. Zaczął grozić kasjerce. Świadkowie zadzwonili na policję. Policjanci na miejscu ustalili szczegóły zajścia i zabezpieczyli monitoring. Tak się akurat złożyło, że 50-letni zielonogórzanin był dobrze znany policji. Funkcjonariusze szybko go rozpoznali.
– Był wcześniej notowany za różne przestępstwa m.in. kradzieże, rozbój czy naruszenie sądowych zakazów. Ponadto mężczyzna był też poszukiwany – informuje Małgorzata Stanisławska, rzecznik zielonogórskiej policji.
Zaskoczonego mężczyznę funkcjonariusze zatrzymali na jednej z ulic w Zielnej Górze. Trafił do policyjnego aresztu.
– Aktualnie śledczy gromadzą materiał dowodowy i zatrzymany mężczyzna usłyszy wkrótce zarzut kierowania gróźb karalnych, za które to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności – mówi M. Stanisławska.