Strona główna » Gorąco w hucie

Gorąco w hucie

przez imperia

190 pracowników huty w Wymiarkach boi się utraty pracy. Firma nie płaci na czas, ma też ogromny dług wobec gazowni, która grozi odcięciem dostawy paliwa.
O problemach w hucie pisaliśmy kilkakrotnie. Jej pracownicy żalili się m.in., że zarząd podwyższył sobie wynagrodzenia o kilkanaście tysięcy złotych, a im płaci z opóźnieniem. Sprawa zakończyła się trzykrotnymi kontrolami Okręgowego Inspektoratu Pracy w Zielonej Górze. Zarząd spółki został ukarany dwoma mandatami, w wysokości 1,5 i 2 tys. zł za nieprawidłowości, jakich dopuścił się wobec pracowników.
– Pierwsza sprawa dotyczy niewypłacenia pracownikom pensji na kwotę 271 tys. zł, druga – niewypłacenia nagród jubileuszowych na kwotę 41 tys. zł – zdradza Andrzej Machnowski, zastępca Okręgowego Inspektora Pracy. – Pracodawca spełnił nasze nakazy i wypłacił zaległości. Problem jednak wraca. Trwa kolejna kontrola, w związku z dalszymi opóźnieniami w wypłatach.
 
Kilka baniek za gaz
Większe długi huta ma jednak wobec dostawców mediów, przede wszystkim gazu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zaległości sięgają kilku lat wstecz i wynoszą nawet kilka milionów.
 – Boimy się, że stracimy pracę. Niepokojące informacje napływają do nas codziennie. Staramy się o tym nie myśleć, tylko pracować – zaznacza kobieta, pracująca w hucie ponad 10 lat.
 
Negocjują spłatę
Halina Miszczuk, radca prawny zarządu spółki huta Wymiarki, uspokaja: – Obecnie staramy się ustabilizować sytuację. Trwają rozmowy z przedstawicielami PGNiG na temat rozłożenia spłaty długu za gaz na raty – wyjaśnia. – Nikogo nie zamierzamy zwalniać.
Huta nie miała by dziś takich problemów, gdyby jej zarząd zgodził się na sprzedaż udziałów.  Podchody pod kupno zakładu trzy lata temu robił jej największy udziałowiec, spółka Vitrosilicon S.A. z Iłowej.
– Mamy 36 procent udziałów, ale reszta należy do kilku osób, w tym prezesa, który nie chce z nami współpracować – mówi Zenon Kozak, prezes spółki z Iłowej. – Trzy lata temu Vitrosilicon  chciał rozbudować zakład w Wymiarkach i zwiększyć produkcję.  Ale nie było odzewu ze strony pozostałych udziałowców.
 
Wolą odsprzedać, niż kupić
Kozak przyznaje, że słyszał  o obecnych problemach huty z rachunkami za gaz i opóźnieniach w wypłatach. – Niestety, wszelkie informacje na temat jej działalności uzyskujemy tylko na walnych zebraniach udziałowców. Uważam, że prezes huty, pan Rzeźniczak, jest winien opinii publicznej wyjaśnienia – dodaje Kozak. – Nieprawdą jest, że czekamy na upadek huty, aby odkupić jej udziały po niższej cenie. Wręcz przeciwnie, w tej sytuacji chętnie odsprzedalibyśmy udziały komuś innemu ze względu na słabe wyniki, jakie huta notuje na rynku.
 
Dramat bez pracy
Czy na święta pracownicy dostaną zaległe pensje? Liczą chociaż na to, że w nowym roku będą mogli pracować.
– Słyszałam o długu za gaz. Huta jest największym pracodawcą w naszej gminie i byłaby tragedia, gdyby zwolniła blisko 200 osób – dodaje Stanisława Trybus, który w hucie pracuje od 27 lat. – Gmina straciłaby na podatkach, upadłyby miejscowe sklepy. W hucie pracują całe rodziny, matki, ojcowie, dzieci. To byłby dramat.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz