Dwadzieścia par z gminy Lubsko obchodziło złote gody.
Uroczyście małżeńskie złote jubileusze świętowało (19.02.) dwadzieścia par z gminy Lubsko. Były medale nadane przez prezydenta, pamiątkowe dyplomy i spotkanie ze słodkim poczęstunkiem. Dostojni jubilaci usłyszeli życzenia i gratulacje. Ale nie tylko. Bo zabrzmiały też piosenki z ich młodych lat w wykonaniu Katarzyny Szymaniec i Michaliny Palamioti, takie jak „Pogoda ducha”, „Jeszcze w zielone gramy”, „Niech żyje bal”.
Gratulacje i medale z rąk burmistrza Janusza Dudojcia otrzymali: Irena i Czesław Białoocy, Kazimiera i Stanisław Chołuj, Anna i Stanisław Falkiewicz, Teresa i Andrzej Gawron, Józefa i Bogdan Karpiuk, Zofia i Stanisław Kasowscy, Wiesława i Jan Kiemscy, Lucyna i Antoni Korytowscy, Teresa i Zbigniew Krakowiak, Wanda i Władysław Madej, Kajetana i Stanisław Osękowscy, Wanda i Władysław Ostrowscy, Mieczysława i Wiesław Pastuszka, Elżbieta i Tadeusz Pietruszek, Danuta i Tadeusz Pogorzelscy, Barbara i Zbigniew Przybyło, Leokadia i Ryszard Rozpierscy, Helena i Józef Skibiccy, Zofia i Andrzej Skrzypczak, Maria i Tadeusz Słowik, Janina i Bolesław Sobótkiewicz, Bogumiła i Edward Stachowicz, Maria i Stanisław Żelazko oraz Krystyna i Wincenty Żurawscy.
Pogodzić się przed snem
O historię miłości, a także receptę na udany związek zapytaliśmy szacownych jubilatów.
– Takiej uniwersalnej recepty to chyba nie ma. Po prostu trzeba się kochać i szanować-mówią zgodnie Krystyna i Wincenty Żurawscy.
– Dogadywać się, a jeśli już jest ciężej, to po prostu ustąpić. To najlepsze, co można zrobić, gdy Bóg połączy, tak jak nas, ogień i wodę – uśmiechają się Kazimiera i Stanisław Chołuj.
Wiesław Pastuszka opowiada, że miał tylko cztery stacje, by zwrócić na siebie uwagę pięknej dziewczyny, a w przyszłości żony, czyli pani Mieczysławy.
– Jechaliśmy razem tym samym pociągiem. Do Łodzi, bo ja pochodzę z tamtych okolic -mówi pan Wiesław. I choć zauroczenie przyszło szybko, to z najważniejszą decyzją czekali cztery lata. Dziś z perspektywy wspólnej „50”, jako rodzice trzech synów i czwórki wnucząt, wiedzą, że ich wybór był trafny.
Jaka jest ich recepta na szczęście i zgodny, trwały związek?
– Można się pokłócić, a nawet pokrzyczeć. Ale zanim pójdzie się spać, trzeba przeprosić nawzajem. Dzięki temu my nigdy nie mieliśmy cichych dni. Za to miłość jest z nami cały czas -kończą z uśmiechem państwo Pastuszka.
20
Poprzedni artykuł