Przy ulicy Męczenników Oświęcimskich w Żarach od 15 lat okoliczni mieszkańcy parkowali swoje auta w garażach. Do czasu, zanim nie rozpoczęto budowy drogi. Wjazdów do garaży budowlańcy nie przewidzieli.
– Już we wrześniu alarmowałem Hydrobiel, że coś tutaj nie gra. Żona wyjeżdżała z garażu i wpadła w nieoznakowany wykop. W astrze zniszczona jest lampa, błotnik i zderzak – relacjonuje Jerzy Grześkowiak. – Nie jestem jednak człowiekiem kłótliwym, więc zaproponowałem Hydrobielowi układ.
– Złożyłam odpowiednie pismo do Hydrobielu i sprawę załatwiono po cichu. Dostałam 650 zł do ręki. Podpisaliśmy też dokument o polubownym rozwiązaniu sprawy – dodaje pani Władysława Grześkowiak.
– Żałuję, że wtedy nie zareagowałem ostrzej – żali się J. Grześkowiak. Mieszkaniec Żar zastanawia się teraz, ile centymetrów musi uciąć z drzwi do swojego garażu. W dodatku musi na własną rękę wybetonować podjazd. – Ktoś wymyślił taką drogę, że jest położona 15 cm powyżej poziomu garażu. Ani wjechać, ani wyjechać – ocenia pan Jerzy.
Właściciele 34 garaży są zaniepokojeni sytuacją.
– Jeśli nikt nam nie pomoże, to będziemy zmuszeni dochodzić swoich roszczeń finansowych. Po co nam garaże, za które płacimy, a nie możemy do nich wjeżdżać samochodami? – pytają.
Dowcip dyrektora
Mieszkańcy złożyli już pismo do burmistrza Żar, Wacława Maciuszonka.
– Czekamy na odpowiedź miasta. Tylko że droga jest już na ukończeniu. Czy nie trzeba będzie jej rozbierać? – zastanawiają się Barbara Żerko i Bogdan Smoliński, kolejni poszkodowani.
– Nie widzę tu żadnego odwodnienia. Jeśli nawet zrobimy podjazdy, to cała woda z ulicy będzie spływać wprost do garaży – zauważył J. Grześkowiak.
Problemu nie widzi Sławomir Kubow, dyrektor techniczny Hydrobielu, który wykonuje remont. – To sprawa między miastem a właścicielami garaży. My mamy projekt i się go trzymamy. Prywatnych wjazdów do garaży w nim nie uwzględniono. Może trzeba tych ludzi ze swoimi garażami przesiedlić? Jak kopalnia węgla pracuje, a w pobliżu pękają budynki, to państwo przesiedla te osoby – podsuwa „dobry” pomysł S. Kubow.
Dla osób, które od wielu lat parkują auta w tych garażach, nie jest to jednak błahy problem. Za chwilę nadejdzie zima. Mimo iż posiadają własne garaże, do których prowadzi nowa droga, wcale nie daje im to gwarancji, że nie trzeba będzie skrobać szyb i odśnieżać aut. Inwestor, czyli miasto Żary oraz wykonawca, Hydrobiel, będą musieli dojść do porozumienia z właścicielami garaży.

