Strona główna » Festiwal Pieroga w Lutolu

Festiwal Pieroga w Lutolu

przez imperia

Festiwal Pieroga w Lutolu (3.09.) przyciągnął tłumy. Impreza zorganizowana była z wielkim rozmachem – niczym dożynki gminne! I nic w tym dziwnego – było pysznie!
Na festynie można było skosztować różnych smaków lokalnych pierogów, lepionych przez tamtejsze gospodynie, ale nie tylko. Uczestnicy mogli popróbować rozmaitych mięs z grilla, lodów oraz zimnego piwka. Była również muzyka na żywo, gwiazdą wieczoru był Bartek Wrona. Organizatorem wydarzenia był sołtys Lutola wraz z mieszkańcami, którym po pandemii bardzo brakowało takiej zabawy.
Ulepiliśmy 15 tysięcy pierogów!
Hasło przewodnie Lutola (gmina Lubsko) powinno brzmieć „W ludziach siła”. Mieszkańcy byli w stanie sami zorganizować tak udaną imprezę.
– To już czwarta edycja festiwalu, w zeszłym roku z powodu pandemii zorganizowaliśmy tylko symboliczne spotkanie. Od pierwszej edycji frekwencja dopisywała. Kolejki były zawsze bardzo duże, dlatego też dziękujemy wszystkim, którzy oczekują na pierogi, za cierpliwość. Organizacja całej imprezy to koszt kilkunastu tysięcy, niestety wszystko spoczywa na naszych barkach, nie dostaliśmy prawie żadnego wsparcia ze strony gminy – relacjonuje Łukasz Michałkiewicz, sołtys Lutola.
– Pomysł na realizację takiego festynu zrodził się z chęci pozyskania funduszy na rozwój naszej wsi. Niestety, nigdy nie mogliśmy się doprosić o żadne wsparcie ze strony władz, więc postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce – tłumaczy Bartłomiej Skulski, przewodniczący Koła Gospodyń Wiejskich w Lutolu. A dlaczego akurat festiwal pieroga?
 – Ponieważ te lutolskie są najsmaczniejsze i unikatowe, naprawdę nie ma drugich takich. W tym roku udało nam się ulepić ponad 15 tys. pierogów. Mieszkańcy są naprawdę bardzo zorganizowani i chętni do działania, to rzadka postawa w dzisiejszych czasach. Dzięki dofinansowaniu z Lubuskiego Urzędu Marszałkowskiego mogliśmy zorganizować również konkurs wieńców – tłumaczy przewodniczący.
Siła w ludziach
– Jestem związana z festiwalem od samego początku. Przyjeżdżam specjalnie z Warszawy, muzyka jest moją wielką pasją. Nasz występ zaczynamy piosenką „Wiła wianki”, to już nasza tradycja. Przed nami występują zespoły ludowe, m.in. Karolinki – relacjonuje Agata Łasicka, prowadząca występy muzyczne. I dodaje: – Uważam, że każdy chociaż raz powinien tutaj przyjechać i zobaczyć takie wydarzenie. Dla mnie, jako osoby, która na co dzień prowadzi i organizuje dużo event-ów, ta impreza jest jedną z najlepszych w Polsce. Niesamowita jest ta siła w ludziach, którzy naprawdę wszystko zorganizowali sami.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz