Województwo lubuskie jest najbardziej zalesionym w Polsce – 49,3% powierzchni. To powoduje, że liczba gmin, w których można stworzyć farmy wiatrowe jest ograniczona. Z uwagi na bardzo dobre warunki wietrzne gmina Nowe Miasteczko jako jedna z niewielu jest atrakcyjną lokalizacją.
Przez kilka lat dokładnie analizowaliśmy okolicę pod kątem środowiskowym oraz struktury właścicielskiej gruntów. Na prośbę władz gminy, zorganizowaliśmy spotkania informacyjno-edukacyjne w sołectwach. W ich trakcie zauważyliśmy, że zarówno mieszkańcy, jak i władze są pozytywnie nastawieni do inwestycji. Dokładamy więc wszelkich starań, żeby jak najszybciej postawić elektrownię. Przygotowaliśmy już całą dokumentację planistyczną, którą wkrótce złożymy formalnie. Porozumieliśmy się też z właścicielami gruntów. Jednak z uwagi na skomplikowane procedury i wyśrubowane wymogi, planowany termin zakończenia to 2032 r.
Pozytywne nastawienie lokalnej społeczności do naszego projektu bierze się z kilku przyczyn. Przede wszystkim obecność wiatraków w gminie to stały dochód z podatku. Przy tej skali inwestycji będzie to kwota rzędu 1,5-2 milionów rocznie, którą samorząd może dysponować według uznania. Inne gminy, z którymi współpracujemy, przeznaczają te pieniądze na remonty dróg, kanalizacji, pozostałą infrastrukturę, aktywizację zawodową czy wspieranie młodzieży i seniorów. Możliwości jest wiele. Chcemy też być stałym doradcą gminy w realizacji wymagań unijnych związanych z redukcją CO2. Wspieramy nasze partnerskie samorządy w budowaniu atrakcyjnego klimatu biznesowego, który sprowadzi nowych inwestorów.
Z myślą o mieszkańcach przygotowaliśmy też nasz autorski program budżetów obywatelskich. To dodatkowe środki w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie na realizacje konkretnych potrzeb mieszkańców, o którym decyduje komitet obywatelski złożony z przedstawiciela gminy, inwestora i naszej firmy. Każdy mieszkaniec może zgłosić propozycję, a komitet po konsultacjach z mieszkańcami decyduje o przeznaczeniu środków. Może to być sfinansowanie kolonii dla dzieci i młodzieży, wsparcie miejscowych klubów sportowych lub innych potrzeb. Te środki mogą być do dyspozycji już w tym roku. Jesteśmy w trakcie ustalania szczegółów współpracy z władzami gminy. Uruchomiliśmy też program aktywizacji zawodowej, który wprowadzamy w gminach partnerskich. Wartość zainwestowana w certyfikowane przeszkolenie do pracy przy turbinach dla wybranych kandydatów to wartość nawet 5.000 euro/osobę. Jest to również praktycznie równoznaczne z gwarancją pracy w tej branży.
Podejmujemy te wysiłki i tworzymy nowe inicjatywy lokalne, ponieważ odbiór społeczny jest dla nas najistotniejszym aspektem. Od trzech lat jesteśmy obecni wśród mieszkańców. Przedstawiamy fakty dotyczące inwestycji. Przekazujemy wiedzę uzyskaną dzięki szczegółowym badaniom środowiskowym i zdrowotnym. Z doświadczenia z innych gmin wiemy, że powstają grupy protestujące. Naszym zdaniem nie są one zainteresowane dobrem mieszkańców, a raczej interesem własnym lub różnych środowisk politycznych. Często liderzy tych grup nie są w żaden sposób związani z gminą. Stąd nasz apel do mieszkańców, aby ostrożnie podchodzić do tego rodzaju grup.
W najbliższym czasie będziemy organizować kolejne konsultacje społeczne i rozwiewać wszelkie obawy dotyczące inwestycji. Rozumiemy kontrowersje, które budzi wymagana odległość od zabudowy mieszkaniowej. Dlatego przez trzy lata prowadziliśmy szczegółowe analizy zagospodarowania terenu z uwzględnieniem tej odległości. Komfort mieszkańców jest priorytetem, dlatego proces projektowania trwał tak długo. Wypracowaliśmy optymalne rozwiązanie. Nie będziemy ingerować w planowany rozwój zabudowy mieszkaniowej. Chciałbym się też odnieść do obaw przed oddziaływaniem akustycznym. Również pod tym kątem mamy obowiązek oddalić się od zabudowy mieszkaniowej na bezpieczną odległość. Kolejnym mitem jest spadek wartości nieruchomości w sąsiedztwie wiatraków. Lokalizujemy nasze inwestycje wyłącznie na gruntach rolnych. W gminie obok, grunty na których znajdują się elektrownie wiatrowe, są dalej użytkowane, więc w żaden sposób nie tracą na wartości. Chcę podkreślić, że właściciel gruntu uzyskuje przez kilkadziesiąt lat roczny przychód z tytułu dzierżawy, który często przekracza dochód z działalności rolnej. Zatem wartość gruntu wzrasta. Obecnie to ponad sto tysięcy złotych za każdą turbinę wiatrową. Żadne z badań nie dowiodły utraty wartości okolicznych działek budowlanych.
Nie można zapominać o korzyściach. Tego typu projekt jest dla gminy doskonałym kołem zamachowym i bazą dla innych inwestycji. Inwestorzy bardziej przychylnym okiem patrzą na tereny z infrastrukturą OZE. Warto wsiąść do tego pociągu, aby dać sobie szansę na bardziej dynamiczny rozwój w przyszłości. Jeśli gmina nie zdecyduje się na ten krok teraz, będzie w przyszłości pominięta. Możliwości przyłączenia do sieci są ograniczone i wszelkie benefity mogą gminę po prostu ominąć.
Zdajemy sobie sprawę, że konkurencja w naszej branży jest duża i w Polsce działa też wiele zagranicznych firm. Nas wyróżnia bezcenna wiedza i doświadczenie, pozwalające przebrnąć przez złożone procedury i postępowania administracyjne. Dla nas najistotniejsza jest stała obecność w gminie oraz bezpośredni kontakt z mieszkańcami. Jako polska firma szybko potrafimy zrozumieć realia gminy i skutecznie zdiagnozować jej potrzeby. Cechuje nas również transparentność i szybka decyzyjność. Przykładem jest właśnie Nowe Miasteczko, gdzie mamy bardzo dobry bezpośredni kontakt z sołtysami, radnymi i mieszkańcami.
41