Strona główna » Fadom nie zwalnia. Lider urządził strzelecki festiwal

Fadom nie zwalnia. Lider urządził strzelecki festiwal

przez Małgorzata Fudali-Hakman

Na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek żarskiej B-klasy liderujący Fadom Nowogród podejmował Piasta Lubanice. Spotkanie zapowiadało się całkiem interesująco, bo goście od lat należą do solidnych ekip ligi i niejednemu rywalowi potrafili napsuć krwi. Tym razem jednak do Nowogrodu przyjechali mocno osłabieni, a boisko szybko zweryfikowało ich możliwości.

Na ławce rezerwowych znalazł się zaledwie jeden zawodnik i wraz z upływem czasu było to coraz bardziej widoczne. Pod koniec meczu wyglądało to trochę tak, jakby gospodarze mieli do dyspozycji całą hurtownię piłkarzy, a goście ostatniego ocalałego. Fadom miał siły, by biegać, atakować i strzelać kolejne gole. Piast miał siły, by walczyć. Tego dnia okazało się jednak, że nie zawsze jest to to samo.

Lider wie, o co gra

Fadom doskonale zdaje sobie sprawę, że w walce o awans nie ma już miejsca na potknięcia. Każde spotkanie do końca sezonu trzeba wygrać, bez oglądania się na rywali i bez wyciągania kalkulatora.

Od pierwszego gwizdka gospodarze pokazali, że właśnie z takim nastawieniem wyszli na boisko. Wynik otworzył już w 9. minucie Nikolas Janiak. Później do siatki trafiali także Jakub Mierzwiak i ponownie Janiak.

Goście odpowiedzieli jedynie trafieniem Pawła Kmiecika, które na moment pozwoliło uwierzyć, że jeszcze mogą nawiązać walkę. Był to jednak bardziej sygnał życia niż zapowiedź wielkiego pościgu.

Do przerwy Fadom prowadził już pewnie 3:1, a po zmianie stron wszelkie wątpliwości rozwiał definitywnie.

Druga połowa bez litości

Jeżeli po pierwszych 45 minutach Piast miał jeszcze jakieś nadzieje, to druga połowa szybko je rozwiała.

Gospodarze grali swoje, a gościom coraz bardziej brakowało sił. Duże boisko, skromna ławka rezerwowych i rozpędzony lider nie były najlepszym połączeniem.

Kolejne gole wpadały regularnie. Szczególnie skuteczny był Robert Moroz, który czterokrotnie pokonał bramkarza gości. Hat-tricka skompletował także Nikolas Janiak.

Jakby tego było mało, w końcówce na murawie pojawił się Tomasz Sawicki. Supersnajper Fadomu najwyraźniej uznał, że nie wypada wracać do domu bez wpisania się na listę strzelców i w ciągu kilkunastu minut dorzucił trzy bramki.

Kiedy licznik zatrzymał się na wyniku 13:1, nawet najbardziej zagorzali sympatycy gospodarzy mogli mieć problem z przypomnieniem sobie wszystkich strzelców.

Awans coraz bliżej

Fadom wygrał 13:1 i wykonał kolejny krok w stronę awansu. Lider nie kalkuluje, nie ogląda się na innych i konsekwentnie realizuje swój plan.

Piastowi pozostaje szybko zapomnieć o tej niedzieli. W futbolu amatorskim obowiązuje bowiem niepisana zasada, że po każdym 13:1 przychodzi kolejny mecz, a po nim tradycyjnie grill, kiełbaska i opowieści o tym, że wynik był zdecydowanie za wysoki.

Bramki:

Fadom Nowogród: Nikolas Janiak (9′, 42′, 49′), Jakub Mierzwiak (32′, 66′), Robert Moroz (53′, 62′, 80′, 84′), Tomasz Sawicki (76′, 79′, 90′)

Piast Lubanice: Paweł Kmiecik (36′)

Zobacz także

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz