Żarscy przedsiębiorcy od kilku tygodni otrzymują telefony z prośbą o pomoc dla 105 Szpitala Wojskowego w Żarach. Szpital głośno zaprzecza, a po cichu wycofuje się z umowy z firmą Alfa-Med.
Jednym z przedsiębiorców, którzy otrzymali taki telefon, jest Marcin Grubizna, właściciel Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego w Żarach. – Dzwonili do mnie dwukrotnie. Raz chcieli, abym udzielił wsparcia 105 Szpitalowi Wojskowemu, a drugi raz Szpitalowi na Wyspie. To było jakieś dwa tygodnie temu – przypomina sobie M. Grubizna. Miły kobiecy głos proponował przedsiębiorcy zakup bandaży i gazików, które zostaną przekazane szpitalom. W zamian miał otrzymać podziękowanie na piśmie od dyrektora lub prezesa. – Miałem przelać pieniądze na konto, a wtedy oni wysłaliby towar do szpitala. Sprawa wydała mi się podejrzana. Tym bardziej, że dyrektor szpitala nigdy nie wspominał, że brakuje im na bandaże – mówi M. Grubizna.
Podobne telefony otrzymało jeszcze kilku innych przedsiębiorców. – Kobieta próbowała naciągnąć mnie, żebym wpłacił pieniądze na rzecz oddziału dziecięcego w 105 Szpitalu Wojskowym. Tylko z tego, co wiem, tam nie ma takiego oddziału. To dało mi do myślenia i od razu się rozłączyłem. To było jakieś naciąganie, choć ta pani była dość przekonująca i miła – dodaje inny przedsiębiorca.
Nie ma zgody
Marek Femlak, dyrektor do spraw medycznych 105 Szpitala Wojskowego, stanowczo zaprzecza, aby szpital upoważniał kogokolwiek do takiej działalności. – Dementujemy. Nie podjęliśmy żadnej współpracy z jakąkolwiek firmą czy instytucją, która miałaby pośredniczyć w pozyskiwaniu pieniędzy czy datków na rzecz szpitala – zapewnia M. Femlak. Przyznaje, że do szpitala dzwonią przedsiębiorcy, pytając, czy rzeczywiście potrzebuje pomocy. – Mamy swoje dochody i wręcz nie możemy być instytucją, która wyciąga rękę po pieniądze. Staramy się odnaleźć tę firmę i powiedzieć im kilka gorzkich słów.
Wiesław Olszański, prezes Szpitala na Wyspie, również zapewnia, że nikt nie zgłaszał się do niego z propozycją takiej współpracy. – Zresztą i tak bym odmówił. Jeśli powołują się na nas, to jest to absolutne oszustwo. Nie mają żadnego upoważnienia – podkreśla prezes. – Szpital nie jest w takiej sytuacji, żeby musiał prosić o jałmużnę. Dla mnie to jest zwykłe cwaniactwo, nieuczciwa forma marketingu.
Mamy podpis dyrektora
Bogumiła Kluba, dyrektor Alfa-Med w Sosnowcu, zapewnia jednak, że firma nawiązała współpracę ze 105 Szpitalem Wojskowym 9 kwietnia ubiegłego roku. Firma współpracuje z 300 szpitalami, hospicjami i domami pomocy społecznej w całej Polsce, dlatego pracownicy zaczęli dzwonić do przedsiębiorców z Żar i okolic dopiero w styczniu. – Mam oryginał upoważnienia podpisany przez dyrektora Sławomira Gaika, z jego pieczątką. Jest w nim wyraźnie napisane, że dyrektor zgadza się na pozyskiwanie przez nas sponsorów w rejonie Żar, a szpital nie ponosi z tego tytułu żadnych kosztów, poza wysłaniem podziękowania – wyjaśnia B. Kluba. Dodaje, że dysponuje także specyfikacją podpisaną przez dyrektora, w której wskazane są artykuły medyczne potrzebne szpitalowi – igły, strzykawki, pieluchomajtki, pampersy, cewniki, bandaże, rękawiczki.
Dyrektor rezygnuje
Ośmiu żarskich przedsiębiorców już przelało pieniądze na konto firmy. Trzydziestu zadeklarowało pomoc. Firma wysłała do nich tzw. fakturę pro-forma z wyszczególnionymi artykułami medycznymi i kwotą do zapłacenia. – Nie mogę ujawnić, ile wynoszą takie wpłaty. Gdy uzyskujemy zamówienia o łącznej wartości 2,5 tys. zł, kompletujemy paczkę i kurierem wysyłamy ją do szpitala – mówi B. Kluba. Przyznaje, że jak dotąd firma nie wysłała żadnych artykułów do 105.
Natomiast S. Gaik, dyrektor szpitala wojskowego, 1 marca wysłał do firmy rezygnację ze świadczonych przez nią usług. W tej sytuacji artykuły medyczne kupione za pieniądze żarskich przedsiębiorców trafią do szpitala w innej części kraju.
– Dla mnie to jest niepoważne zachowanie. Przecież nie robimy niczego na siłę. Jest mi przykro, bo dyrektor dokładnie wiedział, na co się zgadza, a teraz podważa naszą wiarygodność – mówi B. Kluba
Dyrektor Alfa-Med przyznaje, że podobnej umowy nie podpisał Szpital na Wyspie w Żarach i zapewnia, że pracownicy firmy nie proponują pomocy dla tej lecznicy.
Dobrodziej zarabia
Z formalnego punktu widzenia, firma z Sosnowca nie robi niczego wbrew prawu. Wiadomo jednak, że pośrednicząc między sponsorem a szpitalem, Alfa-Med zarabia. Proponowane przedsiębiorcom ceny artykułów medycznych są droższe niż w hurtowniach czy aptekach. – Dochód mamy z marży. Materiały zamawiamy w hurtowniach medycznych. Natomiast musimy doliczyć koszty przesyłki, wynagrodzenie pracowników pozyskujących sponsorów, telefony. Nasze artykuły są droższe o około 25 procent, ale w ten sposób pomagamy szpitalom i nikogo do niczego nie zmuszamy – uważa B. Kluba.


