O 300 procent przekroczone w Żarach są normy rakotwórczego benzo(a)pirenu. Nie tylko pył nas zabija.
Jeśli nie pochorujemy się z powodu dramatycznie wysokiego poziomu pyłu w żarskim powietrzu, możemy być pewni – odczujemy skutki rakotwórczego banzoapirenu.
Bo zZnamy już wyniki śmiercionośnego benzo(a)pirenu w Żarach. Są dramatyczne. W całym ubiegłym roku norma była przekroczona średnio o 250 proc. Jeszcze gorzej było w grudniu, kiedy normy były przekroczone o ponad 300 proc. Benzo(a)piren jest związkiem silnie rakotwórczym. Wykazuje dużą toksyczność przewlekłą co jest związane z jego zdolnością kumulacji w organizmie. – Z zanieczyszczeniami wiązałbym przede wszystkim wzrost zachorowalności na nowotwory płuc i krtani – mówi dr n. med. Adam Chicheł, specjalista radioterapii onkologicznej, przyjmujący pacjentów m.in. w Żarach.
Pył nas dobija
Tylko w styczniu normy pyłu były przekroczone przez 13 dni. Luty zaczął się od dwóch dni z przekroczeniami. Godzinowe przekroczenia były jeszcze większe. 23 stycznia w Żarach było 410µg/m3 pyłu. Przy takim stężeniu zanieczyszczeń nikt nie powinien przebywać na wolnym powietrzu. Bardzo wysokie stężenia pyłu były również w środę (1.02) wieczorem. W godz. od 20 do 22 stężenie pyłu przekraczało 200 µg/m3
– Wszystkie pyły mechanicznie drażnią górne drogi oddechowe i przyczyniają się do wzrostu zachorowań – mówi Jerzy Agopsowicz, otolaryngolog ze 105. Szpitala Wojskowego w Żarach.
– Pyły są niebezpieczne, bo wnikają do układu oddechowego i wywołują przewlekłe zapalenia, astmę, częste infekcje, szczególnie u małych dzieci – dodaje dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, alergolog i internista z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.
39
Poprzedni artykuł