Robert Dowhan, poseł KO, napisał o przywilejach rolników. Ci szybko wyliczyli mu jego przywileje i zaczęli dopytywać o hektary i dopłaty.
W kwietniu br. Robert Dowhan zapisał się do Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Nie wiadomo, skąd nagle jego zainteresowanie rolnictwem, ale podzielił się swoimi przemyśleniami:
„Zagadka. Co to za uprzywilejowana grupa zawodowa która ma m in: 1. Niższe lub zerowe podatki, 2. Specjalny system emerytalny, 3. Dopłaty z budżetu EU i PL, 4. Specjalne warunki zakupu sprzętu i ziemi, 5. Brak obowiązku kasy fiskalnej, 6. Ułatwienia w dziedziczeniu, 7. Odszkodowania za słońce, deszcz a nawet zwierzęta” – napisał i dorzucił zdjęcie traktorów. W komentarzach tłumaczył, że chodziło mu o to, żeby pokazać, że w kraju jest uprzywilejowana grupa społeczna.
Zobacz także:
Miałem potrzebę, to latałem
Poseł też ma przywileje
Rolnicy szybko odpowiedzieli posłowi KO. M.in. Michał Nowacki czyli influencer znany w Polsce, jako „Rolnik NIEprofesjonalny”.
„Co to za uprzywilejowany poseł, który nie ma pojęcia o rolnictwie, ale: w 2024 wykonał 125 lotów za publiczne pieniądze, co miesiąc pobiera 4 tys. złotych na mieszkanie, same nieruchomości warte za prawie 25 mln złotych, z mównicy wystąpił tylko… 5 razy, złożył tylko 7 interpelacji, za tą „pracę” pobiera prawie 17 tysięcy brutto pensji i diety [paywall] Ruch Młodych Farmerów” – napisał.
Faktycznie R. Dowhan zasłynął w Sejmie tym, że latał najwięcej ze wszystkich posłów. Z rozbrajającą szczerością odpowiedział: „miałem potrzebę, to latałem”. Interpelacji w Sejmie ma już 10 w tym jedną dotyczącą ampfutbolu kobiet, a drugą żużla. Z wystąpieniami z mównicy dobił do 6. Gorszy w Lubuskiem jest tylko Jerzy Materna z PiS (4 wystąpienia), ale Dowhana przebił Stanisław Tomczyszyn PSL (8 wystąpień) i Łukasz Mejza PiS (10 wystąpień). Nie najlepiej u niego tez z głosowaniami. Jak na razie ma frekwencję na poziomie 78,45 proc. (uczestniczył w 1645 głosowaniach z 2097). Gorszy z lubuskich parlamentarzystów jest tylko Ł. Mejza.
Zobacz także:
Poseł martwi się o żużel i… kobiecy ampfutbol
Poseł szczuje?
Rafał Nieżurbida, rolnik z Chynowa, wpis R. Dowhana nazywa „szczuciem na rolników”.
– Dzisiaj w rolnictwie mamy chyba najgorszą sytuację. Mamy podpisaną umowę z Ukrainą, gdzie nawet Minister Rolnictwa nie ma mocy sprawczej. Jest umowa z mercosurem, która destabilizuje naszą produkcję europejską. I do tego od tygodni ciągle pada i my nawet nie możemy zebrać z pola tego, co przez rok uprawiamy. Myślę, że wielu rolników popada przez to w depresję. Na dokładkę jeszcze poseł Dowhan wylicza nasze przywileje, a sam korzysta na maksa ze swoich przywilejów jako parlamentarzysty i wykorzystuje je bardziej niż przyzwoitość by na to pozwoliła – komentuje R. Nieżurbida.
– Ruszył temat KRUS-u. Nie chodzę na zwolnienia lekarskie, bo za 12 zł za dzień nie najmę pracownika, a tyle jest chorobowego w KRUS. Jakie składki taka emerytura, na najniższa emerytura w KRUS to 800 zł, dlatego rolnicy zabezpieczają się sami. – komentuje R. Nieżurbida.
Jedni koszą zborze inni kasę z Unii
Zwraca uwagę, że rolnicy zaczęli pytać R. Dowhana o „hektary zapisane na rodzinę, na które bierze dopłaty”. – Słychać od rolników, że ich znajomi świadczą usługi na polach pana posła. Ciekawe, jaka produkcja się tam odbywa – mówi R. Nieżurbida. Tłumaczy, że „rolnicy dzielą się na takich, co produkują żywność i na takich co uprawiają dopłaty”.
R. Dowhan w swoim oświadczeni nie wykazał, że ma jakieś nieruchomości rolne. Poprosiliśmy go, żeby się odniósł do tych pytań rolników, ale nie odpisał.
– Zastanawiam się, po co pan Dowhan jest od tylu lat w polityce, skoro on uważa, że nic nie może, bo tak powiedział w ostatnim wywiadzie. Skoro tak uważa, to niech lepiej złoży mandat, chyba, że jest posłem tylko po to, żeby powiększać swój majątek – mówi R. Nieżurbida.
Przywileje posłów
– Poseł otrzymuje uposażenie poselskie – obecnie 12 tys. 826,64 zł. Dodatkowo przysługuje mu dieta parlamentarna, około 4 008 zł brutto miesięcznie. Razem to około 16 834 zł miesięcznie.
– Posłowie pełniący funkcje przewodniczących komisji lub wiceprzewodniczących otrzymują dodatkowe procenty do uposażenia (od 10% do 20%).
– Posłowie, którzy nie zostali wybrani na kolejną kadencję, mają prawo do odprawy w wysokości trzech miesięcznych uposażeń (około 38 479 zł brutto).
– Posłowie są chronieni immunitetem, który zabezpiecza ich przed pociągnięciem do odpowiedzialności za działalność związaną z wykonywaniem mandatu.
– Pracodawcy muszą udzielić posłom urlopu bezpłatnego lub umożliwić wykonywanie obowiązków parlamentarnych na pierwszeństwie, a zwolnienie posła w czasie kadencji lub do 2 lat po jej zakończeniu wymaga zgody prezydium Sejmu.
– Posłowie mają prawo do bezpłatnych przejazdów środkami publicznego transportu (autobusy, pociągi) oraz lotów samolotem na terenie Polski.
– Na pokrycie kosztów funkcjonowania biur poselskich posłom przysługuje ryczałt, obecnie około 19 000 zł miesięcznie.
– Niektórzy posłowie mogą korzystać z zakwaterowania w Domu Poselskim w Warszawie, jeśli nie mają meldunku ani prawa do innego lokalu w stolicy. Mogą też wynajmować kwatery prywatne na koszt Sejmu.
– Wśród innych przywilejów wymienia się m.in. dostęp do hotelu sejmowego, korzystanie z obiektów sportowych oraz określoną liczbę bezpłatnych przesyłek pocztowych.