Na święta przydałby im się najbardziej oczekiwany prezent, czyli własny kąt. Muszą jeszcze poczekać, ale mimo tego zbliżające się Boże Narodzenie chcą uczcić tradycyjnie.
Koło Nowoczesnych Gospodyń z Grabika w swoich szeregach ma też …gospodarzy. W spotkaniach biorą udział panowie, Jerzy Dawid oraz Jan Nowicki.
– Wspólnie przygotowujemy świąteczne witraże, stroiki, panowie unikają tylko szydełka – śmieje się Teresa Dudzik, szefowa koła.
Teraz trwają gorączkowe przygotowania do świąt. – Wzięłyśmy udział w gminnym konkursie na bożonarodzeniowe ozdoby i udało nam się zdobyć wyróżnienie – chwalą się panie – Wyrób ozdób ciągle jednak idzie pełną parą. W części obdarowałyśmy nimi życzliwych nam ludzi, dzięki nim ozdobimy również nasze domy – mówi T. Dudzik.
Śpiewają kolędy i chcą do… „Familiady”
Przy akompaniamencie J. Dawida ćwiczą śpiewanie tradycyjnych i nowoczesnych kolęd. Na Pasterce zaśpiewa tylko najmłodsza z nich, Karolina Makowska, ale przygotowują się do przeglądu kolęd i pastorałek w Lipinkach Łużyckich (odbędą się 6.01.), zostali też zaproszeni do Dobrochowa przez radę sołecką, gdzie zaśpiewają wspólnie z dziećmi ze szkoły. Mają mnóstwo pomysłów i nie lubią nudy. Już planują, jak urządzą siedzibę obiecaną przez wójta. – Będziemy mogły wreszcie realizować się kulinarnie, no i pięknie własnoręcznie ją przystroimy – śmieją się zgodnie gospodynie. To jednak nie wszystko. Zofia Mazurek już prawie namówiła panie do spróbowania swoich sił w popularnym turnieju telewizyjnym „Familiada”. – Przecież tyle nas łączy, więc i tam powinnyśmy być razem – mówi z przekonaniem.

