Strona główna » Dino z przeszkodami

Dino z przeszkodami

przez imperia

Jeden ma chodnik prowadzący do głębokiego rowu, drugi nie ma zjazdu. W tym drugim klienci nie mają czego szukać, bo jest zamknięty na cztery spusty. A idąc na zakupy w pierwszym można złamać nogę.
Nowy sklep Dino przy al. Wojska Polskiego w Żarach pod lupę wzięli żarscy radni powiatowi.
– Mam prośbę, żeby mu się przyjrzeć. Tam jest przejście dla pieszych. Od strony sklepowego parkingu jest dość szeroki podest, który je kończy. Ale nie jest niczym ogrodzony. Widziałem tylko taśmy, przywiązane do kołków z palet – mówił podczas sesji Rady Powiatu (31.01.) Bogdan Kępiński. I opowiadał, że za owym podestem, znajdującym się na czymś w rodzaju skarpy, jest głęboki rów. – Z tego, co wiem, już dwie starsze osoby tam wpadły. Doszło do tego w porze wieczornej. Nie zauważyły, że tam, gdzie jest koniec bruku, nie można przejść. Tylko czekać, jak do nieszczęścia dojdzie – przestrzegał.
– W pierwszym dniu, gdy otworzyli sklep, tam nawet samochód wjechał do tego rowu – wspierał go Edward Łyba.
Starosta Józef Radzion przyznał, że nie pierwszy raz z Dino są kłopoty.
– Podobna sytuacja była w Mirostowicach Dolnych. Tam również sklep stoi przy drodze powiatowej, tak jak w Żarach przy al. Wojska Polskiego. Też długo trwało, zanim Dino połączyło chodnik z naszą drogą – przypomniał starosta.
W rozmowie z dziennikarzem zapewnił, że Dino już otrzymało decyzję z referatu dróg, że przejście ma być zabezpieczone bramkami i słupkami.
– Mają mieć odblaskowe barwy. Tak, żeby dobrze było je widać zwłaszcza po zmroku – tłumaczy J. Radzion.
Otworzą czy rozbiorą?
Innego rodzaju kłopot sieć ma w Olbrachtowie (gmina Żary). Tam od lipca stoi wybudowany, ale wciąż zamknięty kolejny sklep pod tym szyldem. Mieszkańcy Olbrachtowa przyznają, że już nawet słyszeli o planowanej rozbiórce budynku. Powodem jest niemożność wykonania zjazdu na teren marketu z drogi krajowej, która biegnie przez wieś. A co za tym idzie – otwarcia sklepu dla klientów.
Najwyraźniej jednak sieć wciąż walczy z procedurami.
– Umowa określająca warunki przebudowy drogi krajowej nr 27 nie została jeszcze podpisana, trwają ostatnie uzgodnienia dotyczące jej zapisów. Z informacji z wydziału, który się tym zajmuje, wynika, że są one na ostatniej prostej – zapewnia Anna Jakubowska, rzeczniczka prasowa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Zielonej Górze.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz