W 22. kolejce rozgrywek w zielonogórskiej Klasie Okręgowej, walcząca o utrzymanie Delta Sieniawa Żarska pokonała 1:0 drużynę Pogoni Wschowa. Jedynego gola zdobył Marek Sitarek.
Dla Delty Sieniawa Żarska nie ma meczów nieistotnych. Wszystkie spotkania ważą dwie albo i nawet trzy tony. Sieniawianie nie mogą sobie pozwolić na przegrane, o ile oczywiście, chcą się utrzymać w Klasie Okręgowej. A podobno chcą.
Jak na walczaków przystało podopieczni Roberta Czepińskiego od początku wzięli się ostro do roboty. Ich rywale także nie odpuszczali. Wszak przed tym spotkaniem Pogoń miała tylko 3 punkty przewagi na gospodarzami, więc ich status w okręgówce także jest niepewny. Przez pierwsze 20 minut na boisku trwała prawdziwa bitwa. Obie ekipy naprawdę rzuciły na szalę posiadane siły i umiejętności. Nikt nie odpuszczał i nikt się nie krygował. Zwycięzca zgarniał pulę i wszyscy byli tego świadomi. Więcej szczęścia mieli gospodarze, którzy w 25. minucie objęli prowadzenie po strzale Marka Sitarka, który zrobił to co potrafi najlepiej. Trafił. Przez następne 20 minut nastąpiła prawdziwa wymiana ciosów, którą miejscowi szczęśliwie przetrwali bez uszczerbku. Po zamianie stron gra wcale nie zwolniła, wręcz przeciwnie. Pogoń, jak sama nazwa zobowiązuje, goniła wynik, ale na drodze stanął im Adrian „Ściana” Bortnowski, który w tym dniu był nie do pokonania. Sieniawianie odgryzali się wściekłym rywalom, z których wraz z upływem czasu schodziło powietrze. Gospodarze mogli to wykorzystać, jednak zawiodła skuteczność. Delta po bardzo dobrym meczu pokonała Pogoń Wschowa 1:0 i zainkasowała komplet punktów. Bardzo ważnych.
-Mecz o 6 punktów, w którym wygrywamy i to cieszy, ale niedosyt pozostaje, ponieważ w dwumeczu z drużyną Wschowy mamy gorszy bilans i przy takiej samej ilości punktów jesteśmy niżej w tabeli. Wygrywamy ze słabymi, a nie mamy argumentów w rywalizacji z zespołami z górnej części tabeli, więc wiemy, że przed nami dużo pracy. By myśleć o utrzymaniu, musimy punktować również z zespołami, które teoretycznie, wydają się od nas silniejsze. Musimy grać z tymi zespołami odważniej-twierdzi Marek Sitarek, strzelec jedynej bramki w meczu.
Czytaj też: Budowalni zaczarowali swoją bramkę. ŁKS atakował, ale gola strzelili gospodarze
30

































































