Blisko 50 mln zł pójdzie w tegorocznym budżecie Żagania na inwestycje. Większość to zadania, których nie udało się rozpocząć w zeszłym roku.
Radni jednogłośnie uchwalili budżet na poniedziałkowej sesji (30 grudnia). Największe inwestycje, które mają być zrealizowane w tym roku, zostały przeniesione z ubiegłego. To przebudowa miejskiego kąpieliska, rewitalizacja Ratusza, renowacja pałacowej oranżerii, budowa nowego cmentarza, budowa drogi na ul. Chopina czy miejskiego monitoringu.
Wszystkie zaplanowane wydatki wyniosą 191 mln 516 tys. zł, za to dochody – tylko 166 tys. 416 zł. Aż 25 mln 100 tys. zł deficytu zostanie pokryte wolnymi środkami oraz nadwyżką z lat ubiegłych. Blisko jedną trzecią wydatków, bo aż 71 mln zł, pochłonie oświata.
Sporo dostaną żagańskie jednostki budżetowe. Arena może liczyć na dokapitalizowanie w wysokości 3 mln 571 tys. zł (w ubiegłym roku było to 3 mln 130 tys. zł), Żagański Pałac Kultury – 3 mln 168 tys. zł (było 2 mln 560 tys. zł), Miejska Biblioteka Publiczna – 1 mln 488 tys. zł, Zakład Gospodarki Mieszkaniowej – 1 mln 379 tys. zł, Muzeum Obozów Jenieckich – 488 tys zł.
Kolejne 1 mln 272 tys. zł tys. zł pójdzie na funkcjonowanie Centrum Usług Wspólnych, 1 mln 143 tys. zł to koszt utrzymania Straży Miejskiej, 646 tys. zł – Rady Miasta. Aż 11 mln 920 tys. zł pochłonie funkcjonowanie Urzędu Miasta. 462 tys. zł to wydatki na promocję miasta. Do tego ŻPK może liczyć na 500 tys. zł na organizację Jarmarku Św. Michała (było 350 tys. zł).
Więcej na urząd
Przed głosowaniem cześć radnych wyraziła swoje zastrzeżenia co do budżetu.
– Na drogi mieliśmy w zeszłym roku niemal 14 mln zł, na ten rok pan burmistrz przewidział jedynie 4 mln 353 tys. zł. Za to wydatki na administrację publiczną wzrosną o ponad 2,5 mln zł – wyliczał Sebastian Kulesza.
Z kolei radna Małgorzata Klorek kolejny raz podkreśliła, że budowa miejskiego monitoringu jest przeciągana w nieskończoność.
– Dlaczego przesuwane są pieniądze na to zadanie, skoro budowa monitoringu miała się zakończyć już rok temu? – dociekała
Skarbnik Teresa Łapczyńska wyjaśniała, że wzrost wydatków na utrzymanie Urzędu Miasta i jednostek podległych wynika przede wszystkim ze wzrostu kosztów płacy i mediów.
Burmistrz Sławomir Kowal odniósł się do zarzutu dotyczącego mniejszej puli na budowę i remont dróg. I to dosadnie.
– Grzeczny już byłem. Nie pozwolę sobie na manipulację – zastrzegł S. Kowal. – Poprzedni rząd najpierw zabierał samorządom pieniądze, a potem dawał w ramach Polskiego Ładu. Żagań mógł na nim lepiej skorzystać, starając się o pieniądze na modernizację oczyszczalni i budowę nowego cmentarza – odparł. I poruszył też wątek wydatków na promocję. – Na Jarmark Świętego Michała wydawano co roku od 2021 roku 350 tys. zł. W 2025 roku zaplanowaliśmy 500 tys. zł, ale będzie to 30. jarmarku.
Bez kredytu
Burmistrz pochwalił się, że zrezygnował z zaciągania kolejnego kredytu – ok. 3,8 mln zł, jaki planowały poprzednie władze. W tej sytuacji dług miasta na koniec 2024 roku wyniósł 10,4 mln zł. Radny Kulesza zaznaczył, że to nie jego zasługa, ale poprzednika, u którego Kulesza był zastępcą burmistrza.
– To jest budżet posuchy, jeżeli odejmiemy te środki, które pan burmistrz przeniósł z dofinansowań, pozyskanych w poprzednich latach. Gdzie są te zapowiedzi z pana kampanii, że będzie pan pozyskiwał środki? – atakował Kulesza. – W ubiegłym roku miasto pozyskało 60 mln zł, za pana kadencji – tylko 500 tys. zł na Orlik przy SP nr 2. Może będzie się pan tłumaczył, że jest burmistrzem parę miesięcy, ale to troszkę słabo wygląda. Dopiero pod koniec poprzedniej kadencji spłaciliśmy kredyt zaciągnięty przez pana na budowę Areny – skwitował Kulesza.
13