– Dla mnie to była ustawka – tak o konkursie na komendanta Straży Miejskiej w Żarach mówi Jarosław Biernacki, były komendant w Zielonej Górze, który starał się o posadę.
Konkurs na komendanta Straży Miejskiej w Żarach, który wygrał Paweł Tychowski, odbył się w grudniu, ale jego wynik do tej pory budzi pytania.
Do konkursu stanęło dwóch kandydatów – J. Biernacki, który miał doświadczenie w pracy na stanowisku komendanta Straży Miejskiej w Zielonej Górze i P. Tychowski, który wcześniej pracował w Straży Granicznej.
Nieprofesjonalnie
– To dla mnie co najmniej dziwne, że wybrano osobę, która nie miała doświadczenia i przeszkolenia i w którą Urząd Miasta musiał zainwestować pieniądze, żeby ją przygotować do pełnienia służby. Dla mnie to była ustawka – mówi twardo J. Biernacki. I dodaje: – Do tej pory nie dostałem informacji z Urzędu Miasta w Żarach o wyniku konkursu. Wiedzę o rozstrzygnięciu muszę czerpać z mediów – zarzuca nieprofesjonalne traktowanie kandydatów przez urzędników J. Biernacki.
Komendant i praktykant
P. Tychowski stanowisko komendanta objął w styczniu tego roku, ale tak naprawdę strażnikiem miejskim został dopiero po specjalistycznym szkoleniu i zajęciach praktycznych, które odbył w jednostce, w której był komendantem.
– To nie powinno tak wyglądać. Od kogo on miał się uczyć, jak zarządzać komendą Straży Miejskiej. Powinien takie praktyki odbyć w innej komendzie, np. w Żaganiu albo w Zielonej Górze – uważa J. Biernacki.
P. Tychowski pierwszą umowę z Urzędem Miasta w Żarach podpisał na pół roku. Po tym czasie burmistrz zdecyduje, czy mu ją przedłużyć. Przez ponad 3 miesiące komendant nie miał odpowiedniego munduru, ale na czwartkowej (24.04) sesji Rady Miasta w końcu pokazał się w pełnej krasie, zakładając specjalnie uszyty dla niego uniform.
15
Poprzedni artykuł