To są pytania, które coraz częściej zadają sobie mieszkańcy gminy Kolsko. Nic dziwnego skoro widzą, że sąsiedzi zza miedzy płacą za śmieci mniej.
Kolsko to gmina, której radni domagali się odwołania szefa Eko-Przyszłości. Niezadowolenie z podwyżki za śmieci słychać tam cały czas. Na sesji budżetowej w grudniu nieoczekiwanie głos w tej sprawie zabrał Jarosław Treder, sołtys Uścia.
– Byłem w kontakcie z prezesem innej spółki, prezesem Obry (Związek międzygminny Obra z Wolsztyna – przyt. red.), żeby zabierała nam śmieci. Letnicy płacą miesięcznie przez czerwiec, lipiec, sierpień, 224 zł, a nawet jak w tych miesiącach nie przebywają. Spółka z Obry chętnie by nas przejęła, to mam zapewnienie pana prezesa. Letnicy płaciliby 316 zł za pół roku. Ale też mieliby możliwość płacić tak jak stali mieszkańcy, to znaczy tak jak my płacimy. My płacimy teraz 47 zł od osoby, w tamtej spółce płacilibyśmy 32 zł. Pani wójt mówi, że to jest nie do załatwienia, a ja uważam, że można by się nad tym zastanowić, bo to byłyby duże oszczędności szczególnie dla letników – mówił sołtys.
Iwona Brzozowska, wójt Kolska, też rozmawiała z prezesem „Obry”. – Nie otrzymałam żadnej deklaracji tego, aby gmina Kolsko w całości mogła przejść do tej spółki, wręcz przeciwnie Związek odseparował się od Wolsztyna. Jeśli ktoś z letników chciałby i Związek go przyjmie, to nie ma przeciwwskazań, żeby złożył deklarację do innego związku śmieciowego. Jest taka możliwość. Ja tego nie rekomenduję, ale jest taka możliwość. Zresztą nie uważam, żeby przejście do tego związku było dla nas najlepszym rozwiązaniem – powiedziała wójt.
Straszą karami
Dobrego zdania o Eko-Przyszłości nie miała także Ewa Jaskulska, sołtys Kolska. Opowiedziała, że pracownicy Związku piszą do niej i dzwonią, żądając informacji.
– Chodzi mi o wezwania, o stawienie się lub złożenia wyjaśnień i dają na to siedem dni. Najbardziej mnie dziwi to, że jeżeli nie złożę wyjaśnień, to zostanie nałożona na mnie kara w kwocie 3700 zł. Czy to jest zgodne z przepisami? Oni twierdzą, że tak mogą robić – mówiła sołtyska. Dodała, że żądano od niej informacji jaki był stan mieszkańców w 2023 roku. Dodatkowo ma częste telefony z siedziby Związku.
I. Brzozowska powiedziała, że nie widziała pisma. – Podejrzewam, że to było pismo administracyjne. Może to tylko wygląda groźnie. Związek jest przedłużeniem gminy, dlatego ma obowiązek działać w obrębie prawa administracyjnego, a w postępowaniu administracyjnym jest dopuszczane przesłuchanie świadków – tłumaczyła wójt i stwierdziła, że chciałaby zobaczyć pismo, które otrzymała sołtyska.
Eko-Przyszość przygotowuje się do ogłoszenia nowego przetargu na śmieci. Włodarze okolicznych gmin mają się spotkać jeszcze w styczniu, żeby pracować nad specyfikacją przetargową. Nie wiadomo, czy będzie to spotkanie za zamkniętymi drzwiami, czy odbędzie transmitowane. Związek Eko-Przyszłość obiecał większą transparentność w swoich działaniach, więc to będzie pierwszy sprawdzian tej deklaracji.
Musiałem świecić oczami
Na ostatnim Zgromadzeniu Związku Eko-Przyszłość, wójtowie, burmistrzowie i prezydent odrzucili uchwałę w sprawie odwołania Zarządu Związku Eko-Przyszłość. Przed głosowaniem odbyła się burzliwa dyskusja o tym jak powinno się informować mieszańców o podwyżkach. Paweł Kozłowski, burmistrz Nowego Miasteczka był zdania, że ciężar informowania o stawkach i powodach ich podniesienia powinien leżeć na Związku. Opowiedział, że zaprosił na sesję w Nowym Miasteczku przewodniczącego Grzegorza Wiatera, żeby wyjaśnił dlaczego doszło do podwyżki, ale ten nigdy nie przyjechał. – Musiałem świecić oczami przed radnymi i mieszkańcami – stwierdził P. Kozłowski.
Izabela Bojko, wójt gminy Nowa Sól i Jacek Sauter, burmistrz Bytomia Odrzańskiego uważali, że to gminy i włodarze powinny informować mieszkańców o podwyżkach i ich powodach, bo Zgromadzenie czyli wójtowie, burmistrzowie i prezydentka podjęli decyzję aby nie ogłaszać przetargu i podnieść stawkę. Tu doszło do zgrzytu, bo I. Bojko wypowiadała się w takim tonie, a tymczasem przed głosowaniem nad podwyżką do 47 zł wyszła z sali, co dobrze pamięta P. Kozłowski. – Czuję, że to was boli, że ktoś na kogoś odpowiedzialność zrzucił – komentowała I. Bojko.

Całą dyskusję znajdziecie na tym nagraniu: https://www.youtube.com/watch?v=e8o844lfqTs