Ciche, ekologiczne, bezpieczne – czyli jak działają współczesne wiatraki. Farmy wiatrowe budzą dziś niemal tyle samo nadziei co obaw. Z jednej strony – czysta energia, poprawa infrastruktury drogowej, konkretne pieniądze z podatków od turbin i rozwój lokalnych społeczności. Z drugiej – pytania o hałas, krajobraz, zdrowie ludzi i los ptaków. Czy da się to wszystko pogodzić?
Po wpisaniu w wyszukiwarkę frazy „wiatraki a zdrowie” znajdziemy niemal 9 milionów wyników. Gdy wpiszemy to samo po angielsku – liczba ta rośnie do ponad 130 milionów. Nic dziwnego, że po lekturze kilku pierwszych artykułów można poczuć się zagubionym – natłok informacji, często sprzecznych, sprawia, że trudno rozpoznać, co jest prawdą, a co nie. Dlatego tak ważne jest wiarygodne źródło danych.
500 metrów – odległość w pełni bezpieczna dla zdrowia
Według Światowej Organizacji Zdrowia odnawialne źródła energii, w tym energia wiatrowa, to najkorzystniejszy dla zdrowia sposób pozyskiwania prądu. Prawidłowo zaprojektowane farmy wiatrowe są bezpieczne dla ludzi i środowiska, a ich działanie spełnia surowe normy – szczególnie w zakresie hałasu. Liczne prace naukowe na świecie, w tym prowadzone w renomowanych polskich uczelniach i instytucjach, potwierdzają brak zagrożenia zdrowotnego, a odczucia mieszkańców zależą głównie od indywidualnych cech i nastawienia. Interesujące wnioski przyniosły badania przeprowadzone w 2012 roku przez Polską Akademię Nauk (PAN) na zlecenie marszałka województwa kujawsko-pomorskiego. Choć sam zleceniodawca oficjalnie deklarował niechęć do energetyki wiatrowej, eksperci PAN wskazali, że minimalna zalecana odległość turbiny od zabudowań mieszkalnych powinna wynosić 500 metrów. Również w nowym raporcie Polskiej Akademii Nauk z 2022 roku polscy naukowcy jednoznacznie potwierdzili 500 metrów jako bezpieczną odległość od zabudowań mieszkalnych, a dodatkowo w raporcie z badań pojawił się wniosek o liberalizację zasady 10H.
Podobne wnioski publikują inne renomowane ośrodki naukowe na całym świecie. Warto wymienić raport Wind Turbine Noise and Health Study rządu kanadyjskiego, a także wieloletnie badania niemieckiego Federalnego Urzędu ds. Środowiska. W 2020 roku opublikowano wyniki badań Fińskiego Instytutu Zdrowia i Opieki Społecznej, Instytutu Medycyny Pracy i Uniwersytetu Helsińskiego, z których jasno wynika, że turbiny wiatrowe są bezpieczne dla okolicznych mieszkańców. Co ważne – wspomniane kraje są od lat niezmiennie uważane za wyjątkowo wiarygodne, jeśli chodzi o jakość badań i troskę o obywateli. Warto też przypomnieć, że obecnie polskie prawodawstwo dopuszcza minimalną odległość 700 metrów od końca skrzydła turbiny do zabudowy mieszkaniowej.
Bezpieczne i zdrowe
W Polsce farmy wiatrowe funkcjonują od ponad 25 lat. Dziś działa ponad 1400 instalacji, z czego ponad 800 to turbiny o mocy przekraczającej 1 MW. Mimo to, nie odnotowano przypadków, by społeczności sąsiadujące z farmami zapadały na jakiekolwiek choroby, które można by wiązać z ich obecnością. Wręcz przeciwnie – doświadczenia gmin pokazują, że inwestycje wiatrowe mogą przynieść wymierne korzyści ekonomiczne, infrastrukturalne i środowiskowe, a to przekłada się wprost na komfort życia mieszkańców.
Warto też pamiętać o szerszym kontekście zdrowotnym: według danych Europejskiej Agencji Środowiska, zanieczyszczenie powietrza w Polsce odpowiada za ponad 40 tysięcy przedwczesnych zgonów rocznie. Rozwój czystych źródeł energii, takich jak wiatraki, to realna szansa na poprawę jakości powietrza i zdrowia publicznego.
Naukowy głos rozsądku
„Nie ma solidnych, recenzowanych naukowo dowodów, które jednoznacznie potwierdzałyby, że hałas (słyszalny, niskoczęstotliwościowy czy infradźwięki), zjawiska wizualne (takie jak migotanie cienia) ani pola elektromagnetyczne związane z farmami wiatrowymi mają bezpośredni, szkodliwy wpływ na zdrowie fizyczne człowieka.”
— Ohio Department of Health, „Wind Turbines and Wind Farms: Summary and Assessments”, 2022 r.
„Zdecydowana większość informacji literaturowych oraz własne doświadczenia wskazują na to, że nie ma przekonywujących dowodów na to, aby oddziaływania elektrowni wiatrowych poprzez hałas, pole elektromagnetyczne, wibracje i drgania wywierały negatywny wpływ na środowisko naturalne, w tym na zdrowie lub samopoczucie człowieka.”
– A. W. Jasiński, P. Kacejko, K. Matuszczak, J. Szulczyk, A. Zagubień (Komitet Inżynierii Środowiska Polskiej Akademii Nauk), „Elektrownie wiatrowe w środowisku człowieka”, 2022 r.
Czy wiatraki szpecą krajobraz?
Estetyka to kwestia subiektywna – dla jednych turbiny są symbolem nowoczesności i zielonej transformacji, dla innych ingerencją w naturalny krajobraz. Zgodnie z przepisami, lokalizacja farm wiatrowych musi być zgodna z dokumentami planistycznymi takimi jak Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego, a inwestycja przechodzi formalny proces oceny oddziaływania na środowisko, obejmujący analizę wpływu na krajobraz. Na każdym z etapów są obowiązkowe konsultacje społeczne. Co istotne – w Polsce nie można budować farm wiatrowych w parkach narodowych, rezerwatach, na obszarach Natura 2000 ani w strefach ochrony konserwatorskiej, jeśli inwestycja mogłaby zagrozić ich wartościom krajobrazowym.
A co z ptakami i nietoperzami?
W naszym kraju obowiązują jedne z najbardziej rygorystycznych procedur środowiskowych w Europie. Każda planowana farma wiatrowa musi przejść dokładną ocenę oddziaływania na środowisko, poprzedzoną co najmniej rocznym monitoringiem przyrodniczym. Specjaliści obserwują występowanie i aktywność ptaków oraz nietoperzy na danym obszarze, identyfikując ewentualne szlaki migracyjne, miejsca żerowania oraz siedliska lęgowe. Jeśli analizy wykażą ryzyko kolizji, projekt może zostać ograniczony lub nawet całkowicie odrzucony. Co ważne – po wybudowaniu farmy proces monitoringu nie kończy się – inwestorzy są zobowiązani do prowadzenia kilkuletnich obserwacji ornitologicznych i chiropterologicznych.
Czysta energia dla ludzi
Codziennie zużywamy ogromne ilości energii elektrycznej na produkcję żywności, przemysł, transport, ogrzewanie, oświetlenie czy kluczowe usługi jak np. internet i telefonia komórkowa. Ponadto coraz więcej przedmiotów, którymi tak chętnie się otaczamy działa na prąd. Czy potrafilibyśmy dziś żyć bez energii elektrycznej? Skąd czerpać energię elektryczną?
Elektrownie wiatrowe to jedna z najczystszych i najzdrowszych dla ludzi oraz środowiska metod pozyskiwania energii. Elektrownie wiatrowe nie emitują gazów cieplarnianych i pyłów, nie generują odpadów, nie zanieczyszczają i nie zużywają wody oraz nie powodują degradacji przyrody. Prawidłowo zaprojektowana farma wiatrowa z zachowaniem odpowiedniej odległości od zabudowy mieszkaniowej, jest bezpieczna dla ludzi i przyczynia się do ochrony środowiska, w którym żyjemy.