Czarni odbili się od dnia. W ciągu tygodnia wygrali dwa mecze i opuścili strefę spadkową.
Raków Częstochowa – Czarni Arena Żagań 0:1 (0:0)
bramkę zdobył w 65. minucie Burski
Raków: Kos – Mastalerz, Pluta, Hyra, P. Kowalczyk – Ł. Kowalczyk, Orzechowski (od 63. min Świerk) – Napora (od 71. min Ogłaza), R. Czerwiński (od 63. min Nabiałek), Gajos – Pląskowski (od 74. min M. Czerwiński).
Czarni Arena: Syamin – Wróbel, Galuś, Kłak, Felix – Szuszkiewicz, Flejterski, Dorobek, Katerla (od 62. min Horubała) – Burski (od 90. min Okuniewicz), Kononowicz
sędziował:Piotr Gajewski (Kraków). żółte kartki: Ogłaza (Raków) – Flejterski, Okuniewicz (Czarni); widzów: 700; piłkarz meczu: Burski
Mało kto dawał szansę Czarnym na jakiekolwiek punkty w Częstochowie. Tymczasem podopieczni Romualda Szukiełowicza zagrali mądrze, konsekwentnie, nie popełnili błędu w defensywie i wywieźli trzy punkty z „jaskini lwa”.
Żagańscy piłkarze zagrali w defensywnym ustawienie, z jednym nominalnym napastnikiem, Piotrem Burskim. Założeniem było murować bramkę i wyprowadzać od czasu do czasu kontry.
Po jednej z nich, w 65. minucie Czarni zdobyli gola. Maciej Kononowicz podał piłkę do Piotra Burskiego, a napastnik gości pokonał Mateusza Kosa.
Dla częstochowian była to druga porażka w ciągu tygodnia, dla Czarnych – drugie zwycięstwo w tak krótkim czasie. Dzięki niemu mają nad „czerwoną” strefą trzy punkty przewagi.
Romuald Szukiełowicz, trener Czarnych przyznał po meczu, że jego zespół przyjechał do Częstochowy powalczyć o punkty. – Bardzo się cieszę, że nam się to udało. Mecz zgodnie z naszymi przewidywaniami przebiegał pod dyktando Rakowa. Mając w pamięci grę Jerzego Brzęczka, byłem przekonany, że jego zespół będzie dobrze poukładany, dobrze grający piłką. Trzeba było się dużo nabiegać, żeby nie stracić bramki. Liczyliśmy na kontry i po jednej z nich udało nam się strzelić bramkę, która zadecydowała o naszym zwycięstwie – powiedział zadowolony po zwycięskim.
Jerzy Brzęczek, trener Rakowa nie był pocieszony. – Takie porażki bolą, bo przez całe spotkanie dominowaliśmy na boisku – powiedział na konferencji prasowej po meczu. – Czarni cofnęli się jednak i ciężko nam było dochodzić do sytuacji podbramkowych. Mecz z Czarnymi był nauczką dla naszych zwłaszcza ofensywnych zawodników. W takich spotkaniach mając jedną sytuację trzeba ją wykorzystać.
Po tym zwycięstwie Czarni awansowali na 15., bezpiecznie miejsce w tabeli. Do końca rundy jeszcze 5. spotkań.

