Udzielił ponad 1.200 ślubów, zrobił tysiące zdjęć z 60-letniej historii Żagania. Jan Mazur, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego, odszedł na emeryturę.
W żagańskim magistracie przepracował 45 lat. Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego, Żaganianin Roku 2013, kronikarz miasta, zakończył swoją pracę w poniedziałek, 26 lutego.
Zaczynał w 1979 roku jako inspektor ds. planowania, był kierownikiem kilku wydziałów, a od 2012 roku – kierownikiem USC.
– W sumie, udzieliłem ponad 1.200 ślubów. Ze względu na piękno żagańskiego pałacu i parku, pobierali się tutaj mieszkańcy południowej części lubuskiego i północnej części dolnośląskiego – mówi „Regionalnej”. – Ale w urzędzie pracowałem również w mniej wdzięcznych rolach. Będąc kierownikiem wydziału społeczno-administracyjnego, zajmowałem się eksmisjami.
Wystawa i fotoalbum
Pan Jan fotografuje od 1965 roku.
– Będąc dzieckiem, słuchałem opowieści od moich krewnych, jak dziadkowie robili zdjęcia w czasie wojny, gdy posiadanie aparatów było zabronione przez hitlerowców. Potajemnie wywoływali zdjęcia na papierze chlorowym, naświetlając je przy lampie naftowej – opowiada. – Moim pierwszym aparatem był kultowy sprzęt marki Certo Photo. Dziś robienie zdjęć z aparatu cyfrowego to pikuś. Odpowiednie ustawienie, pstryk i gotowe. Kiedyś to był cały ceremoniał, który pochłaniał mnóstwo czasu – wywoływanie zdjęć z kliszy w ciemni, dobór odczynników chemicznych, papieru.
Teraz, po odejściu na emeryturę, J. Mazur będzie miał jeszcze więcej czasu na swoją fotograficzną pasję.
– Mam ogromną kolekcję zdjęć z dziejów Żagania i życia jego mieszkańców, począwszy od 1965 roku. Moim marzeniem jest wydać publikację z najciekawszymi kadrami. Innym pomysłem jest wystawa zdjęć najstarszych mieszkańców, którzy uwiecznili pierwsze dziesięciolecia powojennego Żagania – zdradza.
26
Poprzedni artykuł