Wiosną Czarni Żagań grali ze zmiennym szczęściem – potrafili wygrać 6:1 na wyjeździe, by u siebie męczyć się z ligowym średniakiem.
Podopieczni Sebastiana Horodyskiego rozgrywki zakończyli na szóstym miejscu, z dorobkiem 54 punktów. W rundzie wiosennej UKS Czarni wygrał 8 razy, odniósł cztery remisy i trzy porażki. Strzelili 32 gole, stracili – 18. Dużym wsparciem w ofensywie okazali się doświadczeni wychowankowie MKS-u: Krystian Chruścicki, Janusz Szkarapat i jego brat, Daniel Szkarapat. Cała trójka wróciła do gry w Żaganiu po tym, jak rozpadł się zespół Twardego Świętoszów. To był strzał w dziesiątkę, bo dzięki niej Czarni byli skuteczniejsi w ataku. Chruścicki okazał się najlepszym strzelcem Czarnych w rundzie wiosennej (6 goli), Janusz dołożył 4 trafienia, Daniel – trzy. Do siatki trafiali również: Zbigniew Mastalerz (5), Sebastian Bogiel (4), Dariusz Łojko (3), Patryk Puławski (3), Łukasz Kowalski, Łukasz Iwaniak i Krzysztof Adamczyk (po jednej bramce).
– Mieliśmy wpadki, ale też dobre mecze.W rundzie jesiennej straciliśmy sporo punktów do lidera i potem trudno było już go dogonić. Przeważyły głupio stracone punkty z Promieniem Żary, Piastem Czerwieńsk czy Koroną Kożuchów – ocenia S. Horodyski, popularnie nazywany „Bacą”. Na własnym boisku Czarni ulegli liderowi z Krosna Odrz. (0:3) oraz Carinie Gubin (1:3), na wyjeździe – tylko żarskiemu Promieniowi (1:2).
„Baca” junior i inni
Wiosną na boisku więcej minut zagrał też „młody narybek Czarnych” – syn trenera, Oktawian Horodyski, Arkadiusz Rosół czy Dorian Ochmański. Obecnie drużyna odpoczywa na urlopach, do przygotowań do kolejnego sezonu wróci 20 lipca.
– W planie jak zwykle mamy kilka sparingów. Zaczynamy 22 lipca, meczem z Płomieniem Radwanice, prowadzoną przez doskonale znanego żagańskim kibicom Mirosława Prokopa. Potem zagramy jeszcze z Piastem Wykroty, Budowlanymi Gozdnica oraz Victorią Ruszów – mówi S. Horodyski. – Dobra informacja to taka, że nikt z zespołu nie odchodzi.
6
Poprzedni artykuł