Koniec kampanii wyborczej, koniec zainteresowania wojewódzkim. Czy w Żarach będzie szpital z przedrostkiem wojewódzki? – Przy tego typu negocjacjach nigdy nic do końca nie wiadomo – mówi dziś Bożenna Bukiewicz, posłanka PO.
Przedwyborcze obietnice o rychłym powstaniu szpitala wojewódzkiego w Żarach okazują się niespełnionymi marzeniami.
– Mówienie o jakimkolwiek terminie przekazania 105 szpitala to jak wróżenie z fusów – bez ogródek mówi płk Robert Śliwa, szef oddziału nadzoru właścicielskiego w Inspektoracie Wojskowej Służby Zdrowia. MON twierdzi, że w ostatnim kwartale nie wydarzyło się nic, co by mogło wpłynąć na przyspieszenie negocjacji i podpisanie porozumienia.
– Na razie tematu nie ma – przyznaje Jarosław Kropski, radny Sejmiku Wojewódzkiego. To radni sejmiku podejmą ostateczną decyzję o powstaniu szpitala wojewódzkiego w Żarach.
– Proszę kontaktować się w tej sprawie z panią marszałek, ja wiem, że jest wymieniana jakaś korespondencja, ale szczegółów nie znam – przyznaje się do spadku zainteresowania żarskim szpitalem posłanka B. Bukiewicz. Utworzenie dużego szpitala wojewódzkiego w Żarach to była – podczas kampanii – jedna z najważniejszych spraw dla PO w województwie lubuskim.
Chodzi o dopracowanie
Dobrej myśli jest już tylko dyrekcja szpitala, choć i tu panuje dezorientacja co do terminów powstania wojewódzkiego w Żarach.
– Na razie nic nie wiadomo na temat terminu podpisania porozumienia pomiędzy MON i marszałkiem. Chodzi o dopracowanie dwóch punktów. Jeden dotyczy przejęcia zobowiązań szpitala, a drugi przekazania szpitalnych nieruchomości – informuje Sławomir Gaik, dyrektor 105 Szpitala Wojskowego w Żarach. Szef szpitala zapewnia, że już prowadzi negocjacje z Narodowym Funduszem Zdrowia na temat przyszłych kontraktów. Podpisanie porozumienia między MON a marszałkiem wcale nie będzie jednoznaczne z powstaniem szpitala wojewódzkiego – Jeszcze będzie okres trzech miesięcy na dopracowanie spraw związanych z kontraktami i organizacją pracy szpitala – tłumaczy S. Gaik.
Najważniejsza będzie jednak decyzja radnych wojewódzkich. – Dowiedziałem się, że zarząd województwa wyraża chęć przejęcia, choć wszystko będzie zależało od radnych – mówi J. Kropski. Według informacji, które posiada radny z Żar, możliwym terminem jest kwiecień przyszłego roku. – Pani marszałek podała taki termin na jednym ze szkoleń – zdradza.
Czy do tego czasu uda się rozwiązać sprawy dotyczące wierzytelności i nieruchomości szpitala? Ostrożnie na ten temat wypowiada się B. Bukiewicz. – Myślę, że wszystko jest na dobrej drodze, choć w tego typu negocjacjach nigdy nic nie wiadomo na pewno – mówi posłanka.
Temat utworzenia szpitala wojewódzkiego w Żarach ciągnie się już ponad rok. Ciągle podawane są nowe terminy, ale jeszcze żaden nie okazał się prawdziwy.


