W Żarach działa od 10 lat działa sekcja bokserska. Jej założycielem jest Łukasz Michalczewski i choć zbieżność nazwisk ze znanym pięściarzem Dariuszem jest przypadkowa, to nazwisko zobowiązuje.
Początki były bardzo trudne. Brak sali i przynależności klubowej spowodował, że Łukasz Michalczewski nawiązał współpracę z ŻKSW. Po 8 latach żarskich bokserów przejął Promień Żary. I wtedy wreszcie wszystko ruszyło z kopyta. Zawodnicy zaczęli zdobywać medale i tytuły jeden po drugim, i to nie tylko na turniejach, ale także imprezach rangi mistrzowskiej.
-Cieszy to, że jesteśmy w stanie nawiązać walkę z najlepszymi pięściarzami z całej Polski, a nawet zagranicy. Nikodem Michalczewski i Antoni Zalewski zajęli drugie miejsce na Cottbuser OstSee-Cup. Hania Wojtaszek i Zuzanna Sawicka świetnie wypadły na 31st Tournament „Olympische Hoffnungen des Nordens” , a na Boxnacht w Bautzen Maciej Sulima był najlepszy-informuje Łukasz Michalczewski. – To zasługa także zarządu Promienia i sponsorów, bo to dzięki nim nasi zawodnicy mogą startować i rywalizować w kraju i zagranicą.
Największe sukcesy przyszły ostatnio Zuzanna Sawicka we wspaniałym stylu wywalczyła wicemistrzostwo Polski, Hanna Wojtaszek sięgnęła po złoto w Pucharze Polski, a Antoni Zalewski zdobył brązowy medal w tych samych zawodach.
Ostatnio Hania odebrała nagrodę burmistrza za wicemistrzostwo Polski młodziczek w 2022. To bardzo skromna i sympatyczna młoda kobieta, która ciężko pracuje na każdy sukces, ale, jak sama mówi, boksowaniem zajęła się z czystego przypadku.
-Na pierwszy trening boksu zapisała mnie moja mama w 2019r. Uważam, że moja przygoda z boksem nie jest wyjątkowa. Pewnego dnia stwierdziłam, że chciałabym trenować sporty walki. Wcześniej nie trenowałam regularnie żadnego sportu. Zostałam przy tej dyscyplinie, ponieważ jest to przede wszystkim sport indywidualny. W ringu można polegać tylko i wyłącznie na sobie i swoich umiejętnościach. Niczego nie zrobi za nas kolega czy koleżanka z drużyny. Myślę, że to właśnie cenię sobie w tym sporcie-mówi utalentowana pięściarka.
Pierwszym trenerem Hani był Łukasz Michalczewski, który współpracuje z nią do dzisiaj.
– Myślę, że zostałam przy tym sporcie właśnie dzięki mojemu trenerowi. Zainwestował we mnie swój czas aby pojawiły się pierwsze wyniki i uważam, że stać nas jeszcze na dużo więcej-chwali Łukasza Michalczewskiego Hania.
Zawodniczka Promienia wstaje zazwyczaj o 6 rano. Wtedy idzie na pierwszy trening, a następnie do szkoły. Po lekcjach wraca do domu, wtedy ma chwilę czasu wolnego, potem idzie na kolejny trening.
-Boks wymaga dużo dyscypliny i konsekwencji, dlatego poświęcenie to kluczowa część mojej drogi. Codzienne wyrzeczenia, są konieczne, aby osiągnąć sukces w ringu. To nie tylko wybór, ale też niezbędna część mojego życia, która pomaga mi rozwijać się jako sportowiec-twierdzi ambitna sportsmenka.
Kacper Bogdanowicz uważa, że to procentuje w końcu solidna praca z dziećmi i młodzieżą. -Myślę, że przychodzą do nas świetne dzieciaki, które chcą uprawiać sport. Nasza najmłodsza grupa uczestniczy w programie Akademii Boksu Olimpijskiego realizowanego przez Polski Związek Bokserski ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki. Dzięki temu nasi najmłodsi zawodnicy do lat 14 mogą uczestniczyć w zajęciach zupełnie bezpłatnie-informuje Kacper Bogdanowicz, który historię boksu w Żarach ma w małym palcu. -W 1947 r. przy jednostce wojskowej powołano do życia pierwszą sekcję bokserską, a w 1950 r. zorganizowane zostały pierwsze indywidualne Mistrzostwa Żar. To już ponad 70 lat kiedy powstała pierwsza sekcja bokserska w Żarach-twierdzi trener Bogdanowicz.
Aktualnie w 3 grupach trenuje ponad 70 zawodników. Zajęcia odbywają się w sali Pilawa na żarskiej Syrenie, którą pięściarze dzielą z lekkoatletami Agrosu Żary.. Pomieszczenie pozostawione przez zapaśników wyremontowali i wyposażyli we własnym zakresie zawodnicy, trenerzy i rodzice żarskich pięściarzy.
Zajęcia prowadzą: Kacper Bogdanowicz, Tomasz Duda(reprezentant kraju za czasów Gołoty i Michalczewskiego, który stoczył ponad 250 walk) i Łukasz Michalczewski.
