Strona główna » Chcecie drogę? Sami sobie zróbcie!

Chcecie drogę? Sami sobie zróbcie!

przez imperia

Izabela Bojko często powtarza, że drogi to jej konik. Po tej drodze to by nawet konik nie przejechał. Mieszkańcy nie mogą się doprosić o jej utwardzenie.
Kiedyś wójt Izabela Bojko z bilbordów zachęcała, żeby osiedlać się z gminie wiejskiej Nowa Sól.
– Jak ludzie mają brać takie zapowiedzi na poważnie, skoro tu nawet dojazdu do działek nie ma – mówią mieszkańcy z ul. Poprzecznej w Nowym Żabnie.
Pierwsze pisma w sprawie drogi zaczęli słać do gminy na początku 2022 roku. Urzędnicy odpisywali im wtedy, że w pierwszym półroczu referat gospodarczy udrożni i przywróci przejezdność drogi. W 2023 roku ponowili prośbę. W październiku otrzymali odpowiedź, że w ocenie gminy „drogi są przejezdne”, a w 2022 roku – że „zostały przycięte gałęzie oraz usunięte krzewy, uniemożliwiające przejazd, a nawierzchnia gruntowa została wyrównana”. Jednak z „uwagi na fakt, że drogi nie prowadzą do żadnej zamieszkałej nieruchomości”, a w budżecie nie było pieniędzy, utwardzenie drogi jest „niemożliwe”. Gmina zezwoliła jednak, żeby mieszkańcy na własny koszt utwardzili drogę.

Nie ma dla kogo robić
Mieszkańcy wspominają, że w 2022 roku faktycznie przycięto gałęzie. Pamiętają też, że raz przejechała spycharko-równiarka. Sytuacji to nie poprawiło. Ci, którzy w tym czasie prowadzili tam budowy, wspominają, jak ciężko było dowieźć materiały budowlane.

– Samochody grzęzły tu w błocie, ale co mogliśmy zrobić, skoro argumentem pani wójt było to, że nikt nie mieszka, więc nie ma dla kogo robić drogi. A nikt w gminie nie zastanawiała się, że jakby doszło do wypadku na budowie, to karetka czy straż by nie dojechała – mówi Michał[paywall]
W lipcu 2024 roku mieszkańcy znów napisali do gminy. Wójt odpisała to sam co rok wcześniej i ponowiła zgodę na to, żeby sami utwardzili drogę.
– Nawet gdybyśmy się na to zdecydowali, to żadna ciężarówka z tłuczniem tędy nie przejedzie. Ale z drugiej strony gmina dała warunki zabudowy więc jest zobowiązana doprowadzić drogę, poza tym płacimy podatki – mówią mieszkańcy.
Żądanie pilnego naprawienia
Obecnie droga jest w tak fatalnym stanie, że mieszkańcy boją się po niej jeździć, żeby się nie zakopać.
– Sytuacja się zmieniła, bo jedna rodzina już tu mieszka, a w przyszłym tygodniu wprowadzi się następna. Nie przejedzie tędy karetka, czy straż pożarna, niedawno zakopała się się szambiarka, nie wiadomo czy przyjadą odebrać nam śmieci. Nawet sołtys nie dociera z „Wieściami gminnymi” – mówią mieszkańcy. Co ciekawe sołtys Nowego Żabna to także kierownik referatu gospodarczego, który odpowiada za równanie i utwardzanie dróg.
Na początku grudnia ub. roku mieszkańcy jeszcze raz napisali do gminy. Tym razem już nie prośbę, a żądanie pilnego naprawienia „katastrofalnej drogi”.
„(…) brak przejezdności uniemożliwia wykonanie podstawowych usług, takich jak odbiór odpadów komunalnych czy dostarczenie przesyłek przez Pocztę Polską” – napisali. Przypomnieli wójt, że problem jest od lat zgłaszany, a ona kłamała w pismach, że droga została utwardzona. „Taka sytuacja budzi nasze rozczarowanie oraz poczucie lekceważenia podstawowych potrzeb mieszkańców. Ignorowanie naszych zgłoszeń nie tylko utrudnia nasze funkcjonowanie, ale również może stanowić zagrożenie w sytuacjach awaryjnych, np. w przypadku potrzeby interwencji służb ratunkowych, które mogą nie być w stanie dotrzeć na czas” – napisali.

Tu są tony błota
Wójt chyba nie spodobało się pismo, bo nie odpisała mieszkańcom.
– Dzwoniłem niedawno do urzędu, żeby zapytać się kiedy dostaniemy odpowiedź, to urzędniczka odpowiedziała mi tylko, że nie zna sprawy i nic nie wie o piśmie – mówi jeden z właścicieli.
– Tu są tony błota, jak tu jeździć? A nie chcemy Bóg wie czego, tylko żeby gmina wykorytowała i nawiozła trochę tłucznia. A wydaje nam się, że gmina gra na zwłokę i w kwietniu nam odpiszą, jak droga jest przejezdna, a trochę popada i zaraz będzie błoto. W Nowym Żabnie robi się drogi, które prowadzą donikąd jak choćby ul. Kolejowa – denerwują się mieszkańcy.
W tej sprawie napisaliśmy do gminy, ale do zamknięcia numeru nikt nam nie odpisał. Wójt lubi mówić, że drogi to jej konik. Na jednej z sesji powiedziała nawet radnym, że już tyle dróg wyremontowała w gminie, że powoli zaczyna jej brakować pomysłów, którą jeszcze można by zrobić. Może ul. Poprzeczną?
Mieszkańcy opowiadają, że po drugiej stronie wsi działki sprzedaje już konkubent pani wójt. Tam jest dojazd. Asfaltowy.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz