Agnieszka Ropska, dyrektorka żarskiej Szkoły Podstawowej nr 1, była nieobecna w pracy przez ponad trzy miesiące. W tym czasie pojawiły się plotki, że do szkoły już nie wróci i nie będzie kandydować na kolejną kadencję.
Krążące plotki o tym, że nieobecność A. Ropskiej trwać będzie do końca roku szkolnego, nie potwierdziły się. Dyrektorka wróciła do szkoły.
– Moja nieobecność w szkole trwała ok. 3,5 miesiąca. Dokładnie od 22 listopada do 10 marca 2023. Nie była ona spowodowana chorobą, a sytuacją losową, rodzinną. Jest to moja osobista sprawa i nie stanowi ona informacji publicznej. W każdym razie moja absencja była prawnie uzasadniona i usprawiedliwiona – zastrzega A. Ropska. I podkreśla: Szkoła podczas mojej nieobecności była zarządzana przez dwie wicedyrektorki. Honorata Kryszewska pełniła funkcję głównej. Szkoła pracowała bez żadnych zakłóceń.
Nagonka i szerzenie mowy nienawiści
W trakcie rozmowy z dziennikarzem A. Ropska przyznała, że jej nieobecność związana była z osobistą tragedią. O szczegółach mówić jednak nie chciała.
Czy czuje się na siłach, by na powrót pełnić funkcję dyrektora?
– Nie byłam i nie jestem chora. Czuję się dobrze i od miesiąca zarządzam szkołą tak, jak wcześniej. Elżbieta Maj, naczelnik wydziału oświaty, przez delikatność sprawy przekazała publicznie informację, że jestem na zwolnieniu lekarskim, a ja dziękuję jej za dyskrecję – mówi A. Ropska.
Komentarze, jakie pojawiły się w internecie podczas jej nieobecności, a które dotyczyły tego, co się z nią dzieje i czy w ogóle wróci do pracy, ocenia krytycznie.
– Na szczęście od niemal roku nie posiadam konta na Facebooku i jest mi z tym bardzo dobrze. O wpisach dowiedziałam się od rodziców moich uczniów. Akurat jest wielu, którzy mnie znają jako dobrą, kompetentną osobę i doceniają moją pracę na stanowisku dyrektora. Nie będę się odnosiła do plotek i insynuacji, choć są ewidentnie niesprawiedliwe i nawet obraźliwe. Świadczą tylko o poziomie i kulturze ich autorów. Wiem, że są pojedyncze osoby, które nie życzą mi dobrze, ale nic na to nie poradzę. Nie mam wpływu na to, co ktoś pisze w internecie. Cytując słowa jednego z internautów, komentujących wpis, jest to „nagonka i szerzenie mowy nienawiści”. Ja po prostu nie żyję tym. Zajmuję się swoimi sprawami, a pracę wykonuję najlepiej, jak potrafię – zapewnia.
Będzie kandydować
Czy zamierza startować w konkursie na dyrektora szkoły, który zostanie wkrótce ogłoszony, ponieważ w sierpniu kończy się jej kadencja?
– Owszem, miałam momenty zawahania – przyznaje. – Ostatnia kadencja nie należała do łatwych, ale mimo to zawsze sumiennie wypełniałam swoje obowiązki. W październiku moja praca była poddana ocenie. W listopadzie otrzymałam ocenę wyróżniającą, przy pozytywnej opinii Rady Pedagogicznej i Rady Rodziców – podkreśla. Zapewnia, że Jedynka działa bez zarzutu. – W naszej szkole panuje dobra atmosfera pracy i nauki. Dzieje się dużo ciekawych rzeczy, bierzemy udział w wielu projektach. Wystarczy zerknąć na nasze strony internetowe. Rozwijamy się i pod względem bazy, infrastruktury, wyposażenia, i pod względem kompetencji miękkich, jak mediacje, komunikacja, doradztwo rodzinie. Przez 10 lat pracy na tym stanowisku wiele się nauczyłam. Znam potrzeby uczniów, rodziców i nauczycieli, a budując nową koncepcję funkcjonowania i rozwoju szkoły, zamierzam jeszcze zasięgnąć ich opinii na ten temat. Wystartuję w konkursie na dyrektora, a jeśli będzie mi dane to stanowisko piastować przez kolejne 5 lat, potrzeby te będę starała się zaspokajać – deklaruje.
38
Poprzedni artykuł