Strona główna » Być posłem! To się opłaca!

Być posłem! To się opłaca!

przez imperia

Oszczędności szybują w górę. Kredyty topnieją w oczach. Zajrzeliśmy do oświadczeń majątkowych lubuskich posłów.

W oświadczeniu Roberta Dowhana (PO) aż ciężko się połapać – tyle tam się dzieje. Posłowi aż brakło miejsca w oświadczeniu na opisanie majątku. Musiał zrobić [paywall] dopiski na marginesach i ostatniej stronie. W świadczeniu Dowhana znajdziemy liczbę nawet dziewięciocyfrową! Roi się tam od spółek, większych i mniejszych, w których zasiada lub które posiada. Jedne przynoszą dochód, inne, tak wynika z oświadczenia, nie przynoszą nic. Majątek posła może przyprawić o zawrót głowy. Dość wspomnieć, że dom wart jest 5 mln zł, a wyposażenie – 600 tys. zł. Do tego mieszkanie za 2 mln zł i apartament za 3,5 mln zł. I oczywiście garaż, a w nim: Porsche za 1,2 mln zł, kolejne – za 200 tys. zł i BMW za 70 tys. zł. Ma skuter wodny za 100 tys. zł. Dowhan ma imponującą kolekcję działek wartą ponad 5 mln zł. Imponująca jest też kolekcja dziewięciu zegarków posła, które warte są łącznie prawie pół miliona. Oszczędności: 195 tys. zł na kontach bankowych, 520 tys. zł w gotówce, 147,37 euro, 440 franków szwajcarskich i ponad 5,8 tys. dolarów na kontach bankowych, a także ponad 4,7 tys. euro, 11,2 tys. dolarów i 600 franków szwajcarskich w gotówce.

Stare auto i księgozbiór

Anita Kucharska-Dziedzic (Lewica)jeździ starym Volvo V70 z 2007 roku. Wartość auta wyceniła na 20 tys. zł. Z wykształcenia jest polonistką, wykładała literaturę współczesną na uniwersytecie, więc nie powinien dziwić bogaty księgozbiór posłanki, wart 16 tys. zł. W październiku 2023 roku, czyli na początku kadencji, oszczędności posłanki wynosiły 45 tys. zł i 2 tys. euro. Do końca 2024 roku, czyli w nieco ponad rok, wzrosły do 75 tys. zł, 3 tys. euro, 1,3 tys. koron duńskich, 550 dolarów amerykańskich i 170 dolarów kanadyjskich. Wzrosła też wartość domu z działką – do 700 tys. zł, czyli o 150 tys. zł.

Dorabia to tu, to tam

Waldemar Sługocki (PO) przez kilka miesięcy był wiceministrem w departamencie Rozwoju i Technologii. Ale stracił tekę, bo nie wziął udziału w głosowaniu w Sejmie w sprawie aborcji. Nieobecność tłumaczył wyjazdem do USA, rzekomo służbowym. Premier Tusk w takie tłumaczenie nie uwierzył. W efekcie Sługocki stał się szeregowym posłem, a jego zarobki spadły. Na szczęście poseł dorabia na Uniwersytecie w Zielonej Górze.Za wykłady w 2024 roku zgarnął tam ponad 93 tys. zł. Dostał też 72 tys. zł z tytułu częściowego zwrotu spłaconych rat kredytowych (ugoda sądowa w sprawie kredytu hipotecznego zaciągniętego we frankach). Urwał się natomiast dochód ze spółki Gazstal. W 2023 roku, gdy zasiadał w radzie nadzorczej, zarobił tam 14,6 tys. zł. W porównaniu do oświadczenia za 2023 rok, składanego na początku kadencji, oszczędności posła, mimo perturbacji, poszybowały w górę o 70 tys. zł – do 160 tys. zł.

Z taniego do drogiego

Katarzyna Osos (PO)ma dom za milion złotych, choć raptem nieco rok wcześniej, na początku kadencji, mieszkali z mężem w dużo mniejszym lokum i czterokrotnie tańszym. Mają pięć budynków mieszkalnych, których wartość wraz z działkami opiewa łącznie na niemal 1,4 mln zł. Trzy działki rolne wyceniła na 70 tys. zł. Grunt rolny – na 25 tys. zł. Zaoszczędziła ponad 68 tys. zł, 1 tys. 220 euro i 3 tys. 450 dolarów.

Majątek się skurczył

Elżbieta Polak (PO), zanim została posłanką, była marszałkiem województwa. Zarabiała wtedy więcej, miała z mężem Mazdę CX5 z 2018 roku wartą 110 tys. zł, nie miała długów, miała ponad 240 tys. zł oszczędności. Odkąd została posłanką, jej oszczędności uszczupliły się o 35 tys. zł. Nie ma już samochodu. Zadłużyła się – spłaca pożyczkę (zostało 33,7 tys. zł). Wzrosła za to wartość domu E. Polak – z 455 tys. zł w 2023 roku do 600 tys. zł obecnie.

Błyskawiczna spłata

Krystyna Sibińska (PO)ma dom wart prawie milion złotych. Ma kredyt, którego spłata idzie całkiem sprawnie – na koniec 2024 roku do spłaty było ponad 55 tys. zł, a raptem nieco ponad rok wcześniej, bo pod koniec 2023 roku, o ponad 100 tys. zł więcej.

Jak na drożdżach

Oszczędności Marka Asta (PiS) rosną jak na drożdżach. Rok temu informowaliśmy, że w listopadzie 2023 roku miał ich 370 tys. zł, w kwietniu 2024 roku – 450 tys. zł. Z najnowszego oświadczenia wynika, że na koniec 2024 roku miał już odłożone 695 tys. zł. Ast spłaca pożyczkę – 29 tys. zł do spłaty. Ma Skodę Octavię z 2020 roku i rok młodszą Dacię Duster. Dom (170 mkw) wycenił na 400 tys. zł, a działkę (700 mkw) na 80 tys. zł.

Na czarną godzinę

Jerzy Materna (PiS) odkłada na czarną godzinę. Zaoszczędził 220 tys. zł. Posiada też różnego rodzaju obligacje i papiery wartościowe – na łączną kwotę ponad 600 tys. zł. W zachodniej walucie oszczędza niechętnie – zgromadził 500 euro. Ma dwa kredyty – na 40 tys. zł i 99 tys. zł.

Leksus i toyota

Władysław Dajczak (PiS) ma dom (140 mkw) za 700 tys. zł. I jeszcze jeden dom (120 mkw) za 400 tys. zł. Ma Leksusa 300H z 2017 roku i Toyotę z 2019 roku. Na Toyote zaciągnął kredyt w kwocie 61 tys. zł, który skończył spłacać w 2025 roku. Na koniec 2024 roku miał 320 tys. zł oszczędności. W porównaniu do roku 2023, Dajczakowi przybyło 100 tys. zł.

Jak kura pazurem

Mijają kolejne lata, a w oświadczeniach Łukasza Mejzy (PiS) jedno się nie zmienia – bazgrze jak kura pazurem. Wytykały mu to media, wytykała prokuratura (mówili o niechlujstwie), ale Mejza nic sobie z tego nie robi.

Czy zaoszczędził 130 tys. zł, czy 150 tys. zł? Ciężko stwierdzić. Ma mieszkanie (51 mkw), którego wartość wycenił na… No właśnie, na 350 tys. zł, czy raczej 550 tys. zł? Znowu ciężko stwierdzić. Mejza wykazał w oświadczeniu „pomieszczenie przynależne” (21,46 mkw). Znowu zabrakło słynnego „strychu”, za niewykazywanie którego w poprzednich oświadczeniach został przez prokuraturę oskarżony przed sądem. Na ostatniej stronie oświadczenia majątkowego Mejza zamieścił taką adnotację: „Prokuratoura Adama Bodnara ściga mnie za niewpisanie strychu, który ma kilka mkw i jest tak niski, że nie da się tam stanąć… Ponoć ta prokuratura jest niezależna… (…) Kiedy ruszają śledztwa przeciwko posłom PO, którzy wypełnili oświadczenia tak samo jak ja? (a jest och kilkudziesięcioro!)”.

Strych i dwie piwnice

Stanisław Tomczyszyn (PSL) w przeciwieństwie do Mejzy, wykazał w oświadczeniu strych (20,70 mkw), a nawet dwie piwnice (38,60 mkw), do tego garaż z dwoma pomieszczeniami (47,70 mkw) o łącznej wartości 75 tys. zł. Ma pół domu (116 mkw) za 200 tys. zł i mieszkanie (38 mkw) za 120 tys. zł. Cóż by był z Tomczyszyna za działacz PSL, gdyby nie posiadał gospodarstwa rolnego? Posiada! A jakże! Caluśkie 0,88 ha, z murowanymi budynkami gospodarczymi. Wartość oszacował na 100 tys. zł. Nie przyniosło żadnego dochodu. Ma Hyundaia I30 Classic z 2013 roku. Na koniec 2024 roku miał 163,6 tys. zł oszczędności na koncie, czyli o 40 tys. zł więcej, niż w roku 2023. Do tego ma papiery wartościowe na kwotę ponad 54 tys. zł (o 5 tys. zł więcej, niż w roku 2023). Kredytów brak.

Oszczędności w górę

Maja Nowak (Polska 2050), choć jest stosunkowo krótko w polityce, to niemal od razu została posłanką. Nie musiała się piąć po kolejnych szczeblach w samorządzie. Gdy składała oświadczenie w 2023 roku, na początek kadencji, miała nieco ponad 10 tys. zł oszczędności i spłacała pożyczkę – 13,3 tys. zł. Minął ponad rok. W oświadczeniu za rok 2024 posłanka wykazała już ponad 130 tys. zł oszczędności. Kredytów brak.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz