Strona główna » Burmistrz łamał prawo?

Burmistrz łamał prawo?

przez imperia

Centralne Biuro Antykorupcyjne prześwietliło przetargi ogłaszane za kadencji byłego burmistrza Szprotawy. Agenci zarzucają Franciszkowi Sitce łamanie prawa.
 Bomba wybuchła na październikowej sesji, kiedy urzędujący jeszcze wtedy burmistrz zarzucił opozycyjnym radnym, że donieśli na niego do CBA. Służby zainteresowały się zakupem przez urząd kostki brukowej od firmy, której wiceprezesem jest syn F. Sitki, oraz przetargiem na dostawę materiałów do budowy domów socjalnych w Wiechlicach. Pod koniec stycznia, już po przegranych przez F. Sitkę wyborach, CBA poprosiło o dokumentację przetargu na budowę kanalizacji. Wartość inwestycji w tym przypadku to 97 mln zł.
 
Przetarg dyskryminował
W raporcie pokontrolnym, agenci zarzucają byłemu burmistrzowi – a obecnemu radnemu – złamanie prawa, bo na dostawę kostki, którą wyłożono potem ul. Niepodległości, powinien odbyć się przetarg. CBA wytyka również błędy podczas wyłaniania wykonawcy stacji uzdatniania wody, kanalizacji i oczyszczalni. Według agentów, procedura przetargowa została sformułowana w sposób dyskryminujący część firm zainteresowanych wykonaniem inwestycji. 
Wątpliwości dotyczą przetargów już rozstrzygniętych i inwestycjom nic nie grozi, bo albo zostały już zakończone, albo trwają. Najprawdopodobniej też dotacja unijna (52 mln zł) na budowę kanalizacji nie zostanie obcięta, bo zastrzeżenia dotyczyły przetargów towarzyszących głównej inwestycji. Do raportu CBA nie chce odnosić się obecny burmistrz Józef Rubacha. – Jeszcze nie wpłynęły do nas zalecenia pokontrolne – zastrzega.
 
Co na to rzecznik?
F. Sitko jest zaskoczony wynikiem kontroli. Tłumaczy, że kwestia zakupu kostki była badana przez Regionalną Izbę Obrachunkową i rzecznika dyscypliny finansowej. – Sprawę umorzono. Uważam, że w kwestii budowy kanalizacji postanowiliśmy właściwie, ustalając takie, a nie inne kryteria – dodaje F. Sitko. Podkreśla, że do realizacji tak ważnej dla miasta inwestycji musiały zostać wybrane solidne i duże firmy, dające 100 proc. pewności, że podołają zadaniu. F. Sitko uważa, że całe zamieszanie wokół przetargów ma podtekst polityczny i służy dyskredytowaniu osiągnięć poprzedniej kadencji.
Czy rzecznik dyscypliny finansów, do którego najprawdopodobniej za kilka dni wpłyną zalecenia z CBA, też tak będzie uważał? – Byłemu burmistrzowi grozić może upomnienie, nagana, kara finansowa, a nawet zakaz zajmowania stanowisk publicznych – nie pozostawia złudzeń Adriana Kamedulska, rzecznik dyscypliny finansów z Zielonej Góry. Zastrzega, że Regionalna Izba Obrachunkowa nie dostała jeszcze żadnego zawiadomienia z CBA i trudno jej odnieść się do sprawy szprotawskich przetargów.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz