Wpłynął wniosek o budowę farmy fotowoltaicznej na 30 hektarach ziemi w Jankowej Żagańskiej. Mieszkańcy napisali petycję przeciwko ten inwestycji.
O swoich obawach dyskutowali z burmistrzem Pawłem Lichtańskim w piątek, 20 września.
– Moglibyśmy długo mówić o remontach dróg i remoncie świetlicy, ale mamy poważniejszy problem – zaczęła sołtys Leokadia Ziaja. Zebrali ponad 90 podpisów przeciwko budowie farmy.
Do gminy wpłynął wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach tej inwestycji. Jedno miejsce dotyczy części Jankowej Żagańskiej, nazywanej Janowem. Tu farm,a ma powstać na 30 hektarach. Szykowany jest także wniosek na budowę farmy w innej części wsi.
– Wyprowadziłam się z Żar, bo uciekłam przed Kronopolem. Miałam mieć ciszę i spokój. Tu są fajni ludzie, dobrze się mieszka. Ale teraz ta farma fotowoltaiczna – mówiła Agnieszka Kasprowicz. Farma ma powstać na terenie, który sąsiaduje z jej działką przez drogę. – Oprócz domu mamy działkę, na której chcieliśmy postawić dwa kolejne domy, dla naszych synów. Teraz nie wiemy, co robić. Zastanawialiśmy się nawet, czy wszystkiego nie sprzedać i się wyprowadzić.
Stracą mieszkańcy
Inwestor planuje farmę na działce prywatnej.
– Stracą mieszkańcy, bo te działki są w centrum wsi. Oprócz domu kupiłem tu jeszcze hektar ziemi. Teraz głównie pod gospodarstwo rolne, ale myślałem, żeby to w przyszłości przekształcić na działki budowlane – dodaje pan Maciej, którego działka sąsiaduje z tą, na której miałaby stanąć farma.
– Co my teraz mamy zrobić? Taką inwestycję robi się na minimum 25 lat. Jak już powstanie, to nie da się jej zablokować – mówili mieszkańcy.
W gminie podobna farma jest już w sąsiednim Koninie Żagańskim.
– Ale ona jest poza wsią, za lasem i tylko na dwóch hektarach. Nie można nas w ogóle porównywać do tamtej sytuacji – zauważył pan Maciej.
– Takie farmy nie są uznawane za szkodliwe albo szczególnie uciążliwe. To jest pierwszy etap postępowania administracyjnego, który musi spełnić inwestor, żeby farma mogła powstać – tłumaczył burmistrz. – Wyślemy wnioski o opinię do sanepidu, spółki Wody Polskie, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Jeżeli chcecie, możemy tu zorganizować spotkanie z inwestorem. Może będzie w stanie pomniejszyć wielkość tej inwestycji – zadeklarował burmistrz Paweł Lichtański.
Do sprawy wrócimy.
22
Poprzedni artykuł