Strona główna » Biuro podróży PSL

Biuro podróży PSL

przez imperia

Wicemarszałek Stanisław Tomczyszyn wraz z kolegami z PSL lata po całym świecie. Niedawno wspólnie ze starostą żagańskim Henrykiem Janowiczem wrócili z Krety. A byli też razem w Hongkongu, Chinach i Kazachstanie.
Pod koniec lipca zakończyła się misja gospodarcza na Krecie. Organizowało ją Lubuskie Centrum Produktu Regionalnego. To jednostka podległa Urzędowi Marszałkowskiemu, którą kieruje kojarzony z PSL Jacek Urbański. Na wycieczkę zabrano 9 przedsiębiorców. Pojechało też kilku polityków m.in. wicemarszałek Stanisław Tomczyszyn (PSL) i Marek Kamiński (PO), dyrektor Departamentu Programów Regionalnych w Urzędzie Marszałkowskim. Na zdjęciach z podróży można też naleźć Henryka Janowicza, żagańskiego starostę z PSL. Tych wycieczek starosty i wicemarszałka było więcej. Odwiedzili wspólnie Hongkong, Chiny i Kazachstan.
H. Janowicz nie chciał powiedzieć jaka była jego funkcja w tych wyprawach. – Wymagały dużo pracy i poświęceń – stwierdził i odesłał nas do LCPR, bo tam podobno lepiej wiedzą, czemu brał w nich udział.
Hiszpania, Chiny, Hongkong
Od początku kadencji było 6 misji organizowanych przez LCPR. Oczywiście wszystkie na koszt podatników. Najwięcej podróżowano w 2019 roku. W czerwcu odbył się pięciodniowy wyjazd do Barcelony za 105 tys. 400 zł. Dyrektor J. Urbański zabrał ze sobą 8 przedsiębiorców i Tadeusza Jędrzejczaka (nowa lewica), członka zarządu woj. lubuskiego. W trakcie wyprawy wizytowano m.in. dwie winnice i Polską Izbę Handlową, odwiedzono też targi „Snackex”.
W sierpniu odbył się kolejny wyjazd. Tym razem wybrano się do Chin i Hongkongu za 302 tys. 400 zł. Pojechało tam12 przedsiębiorców, a także S. Tomczyszyn, H. Janowicz i J. Urbański. Na pokład załapał się też Arkadiusz Dąbrowski, dyrektor Departamentu Programów Rozwoju Obszarów Wiejskich i rzecznik lubuskiego PSL. Oprócz udziału w targach Food Expo, spotkano się m.in. z zastępcą ambasadora Polski w Pekinie, Dyrektorem Służb Celnych w Pekinie, czy Konsulem Generalnym Polski w Hongkongu.

(foto LCPR)
A. Dąbrowski opowiada, że największy walor tych wyjazdów to możliwość spotkania się naszych przedsiębiorców z zagranicznymi. – Pamiętam, że na targach byli przedstawiciele z Wietnamu i był piekarz od nas, który miał próbki bułki tartej. Oni byli tym zachwyceni, bo u nich czegoś takiego nie ma, chcieli zamawiać bułkę tartą z województwa lubuskiego – opowiada.
 – Zwiedzanie nie jest wpisane w program takiego wyjazdu, bo on jest bardzo napięty. To nie jest tak, że człowiek tam wypoczywa, bo od rana do wieczora są spotkania. Jak ktoś wieczorem ma jeszcze siłę, to może wyjść pozwiedzać – mówi A. Dąbrowski. Przyznaje, że najbardziej podobało mu się w Hongkongu.
 
Niemcy, Kazachstan, Francja, Grecja 
 
W październiku 2019 roku za 113 tys. zł zorganizowano wyjazd do Niemiec. Tam dyrektor Urbański zabrał 7 przedsiębiorców i Wojciecha Kozieję (PSL) dyrektora Departamentu Rolnictwa, Zasobów Naturalnych, Rybactwa i Rozwoju Wsi. Jednym z głównych punktów pięciodniowej misji była wizyta na targach w Kolonii.
W listopadzie obrano kurs na Kazachstan. Misja była połączona z wizytą na międzynarodowych targach World Food Tech 2019. Poleciało tam 11 przedsiębiorców, a także spora grupa polityków. Oprócz już tradycyjnego składu ludowców Tomczyszyn, Janowicz, Urbański, Dąbrowski, do Kazachstanu wyprawił się także Zbigniew Kołodziej, radny wojewódzki PSL i Marcin Jabłoński (PO), członek zarządu woj. lubuskiego. Koszt wyprawy wyniósł 249 tys. 840 zł.

(foto LCPR)
Intensywny rok zamknął się jeszcze grudniową podróżą do Paryża za 106 tys. zł. Poleciała tam delegacja z lubuskiego w składzie 7 przedsiębiorców, wicemarszałek Tomczyszyn i dyrektor Urbański. W programie było m.in. zwiedzenie serowni Fromagerie de Ganot w Jouarre i piekarni Le Grenier a Pain w Paryżu. Misja była połączona z wizytą na międzynarodowych targach Food Ingredients w Paryżu. W 2020 i 2021 roku z powodu pandemii i wojny w Ukrainie wstrzymano wyjazdy.

(foto LCPR)
Misje wznowiono dopiero w tym roku. W lipcu wybrano się do wspomnianej już Grecji. Wyprawa kosztowała podatników 167 tys. 300 zł. W planie była m.in. wizyta na International Conference of Environment, Agriculture and Biotechnology, w zakładzie mięsnym w Krivek, w agroturystyce, w regionalnej winiarni i u pszczelarza.
 
Brazylia? Izrael?
 
Wszystkie te podróże kosztowały ponad 1 mln zł. Poszły na to środki unijne. Spytaliśmy o sens organizowania tych wyjazdów. Paweł Kozłowski, rzecznik urzędu marszałkowskiego, przesłał nam odpowiedź, którą przygotował dla nas dyrektor LCPR. Głównym celem misji jest zaprezentowanie naszych produktów regionalnych.
„Do najważniejszych korzyści należy zdobycie nowych rynków zbytu, stałe zwiększenie sprzedaży, możliwość zbadania rynku na tle międzynarodowej konkurencji, a także poznanie technologii i strategii marketingowej na tych rynkach oraz porównanie produktów finalnych w poszczególnych branżach” – czytamy w odpowiedzi. Konkretnych korzyści jednak nie podaje. Tłumaczy za to, że politycy biorą udział w tych wyprawach na prośbę samych przedsiębiorców, bo podobno „podnosi to rangę misji oraz wpływa na budowanie relacji z partnerami z zagranicznymi opartej na zaufaniu i wiarygodności”.
W urzędzie marszałkowskim słyszy się, że w tym roku ma się jeszcze odbyć podróż do Brazylii i Izraela. LCPR tego ne potwierdza, bo przez „niepewną sytuację kierunki organizacji przyszłych misji gospodarczych podlegają ciągłej aktualizacji”.    

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz