Strona główna » Biorą się za szamba

Biorą się za szamba

przez imperia

216 zł za każdorazowe opróżnienie szamba zapłacić będą musieli mieszkańcy gminy Lubsko. Bez względu na to, ile ścieków wypompuje wóz. A urzędnicy sprawdzą, gdzie faktycznie trafia zawartość szamb.
Taką decyzję radni podjęli w czwartek, 23.02. Dotyczy ona wszystkich posesji, które nie są podłączone do kanalizacji, czyli we wszystkich miejscowościach gminy poza Lubskiem i Górzynem. Zmiana wstawki wynika stąd, że gmina kupiła nowy wóz asenizacyjny o pojemności 11,5 metra.
Dotychczas odbiór 10 metrów sześciennych ścieków kosztował 400 zł. Teraz, po zmianie stawki, każdorazowe za opróżnienie szamba trzeba będzie zapłacić 216 zł, niezależnie od tego, ile ścieków wypompuje wóz.
Nowy wóz asenizacyjny ma też inne funkcje.
– Jest wyposażony w system WUKO, czyli ciśnieniowy system do udrażniania rur, usuwania zatorów w rurociągach o średnicy do 250 mm, mycia pojazdów i nawierzchni po awariach – wylicza Janusz Dudojć, burmistrz Lubska
Wodę biorą, ścieków nie ma
Problemem w gminie jest faktyczna liczba legalnie opróżnianych szamb.
– Zbiorników niepodłączonych do kanalizacji jest w gminie ok. 1 tys. 500 – wylicza Małgorzata Witos, naczelniczka wydziału gospodarki komunalnej w Urzędzie Miasta.
A umów zawartych na odbiór nieczystości gmina ma zaledwie… 500.
– Ścieków odbieramy bardzo mało, około 4 proc. w stosunku do dostarczonej wody. Są natomiast nieruchomości, które pobierają w ciągu roku od 117 tys. do 173 tys. metrów sześciennych wody i w ogóle nie oddają ścieków – informuje Roman Żaczyk, prezes Lubskich Wodociągów i Kanalizacji.
Efekt? Urzędnicy planują kontrole.
– Mamy duży problem. Ludzie mówią, sołtysi sygnalizują, że po wsiach w rowach nie wiadomo co płynie. I okropnie śmierdzi. To chyba najlepszy obraz tego, co się dzieje ze ściekami – kończy J. Dudojć.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz