Nawet 1 mln zł może kosztować dokończenie budowy trzeciego bloku na „Osiedlu pod Wieżą” w Żarach, która po śmierci dewelopera stanęła w miejscu.
Przypomnijmy, inwestycja „Osiedle pod Wieżą” w rejonie ul. Spokojnej zakładała postawienie trzech bloków z mieszkaniami o różnej wielkości. Dwa udało się postawić. Trzeci, w którym miało powstać kolejnych 48 mieszkań, nie został dokończony, bo w ubiegłym roku właściciel spółki zmarł. Od tego czasu inwestycja stanęła w miejscu, wykonawcy zwinęli sprzęt, a jeden z nich wystąpił do sądu o zapłatę. A ludzie, którzy kupili mieszkania, czują się oszukani.
Budowa została porzucona, a na ogrodzeniu nabywcy mieszkań wywiesili ogromny transparent, na którym napisali m.in.: „Włącz myślenie! Nie kupuj! Cmentarzysko! Oszukani sąsiedzi!”.
Mieszkańcom próbuje pomóc syndyk upadłej spółki, Iwona Borzym.
– W bloku trzeba wykonać szereg prac wykończeniowych, począwszy od instalacji elektrycznej, wodno-kanalizacyjną, przez elewację, po zagospodarowanie terenu wokół budynku – zaznacza. – Obecnie zbieramy kosztorysy od firm budowlanych. Po wyborze najkorzystniejszych ofert i określeniu łącznej wartości wszystkich prac, zostanie ona przedstawiona właścicielom mieszkań na zgromadzeniu wierzycielskim. Przyszli lokatorzy przedstawią swoje propozycje wysokości dopłat do dokończenia inwestycji i poprzez głosowanie ustalą konkretną kwotę, jaką chcą przeznaczyć na ten cel.
Ile trzeba dołożyć? Syndyk zaznacza, że wszystko zależy od wyboru najkorzystniejszych ofert. To może być kilkaset tysięcy, może nawet 1 mln zł. Zgromadzenie wierzycieli w sądzie ma odbyć się jeszcze tego lata.
– Bardzo chcielibyśmy, gdyby roboty wykończeniowe ruszyły jesienią, ale to wszystko zależy od nabywców mieszkań – zaznacza I. Borzym.
Mieszkańcy chcieliby już wiedzieć, na czym stoją.
– Czekam z niecierpliwością, chciałabym się jak najszybciej wprowadzić do bloku. Spłacam niemały kredyt na kupione mieszkanie, tymczasem nie mogę w nim mieszkać – zaznacza jedna z mieszkanek Żar.
21
Poprzedni artykuł