Spółka Feniks V zawiesiła kilkanaście połączeń autobusowych w regionie. Burmistrzowie i wójtowie zastanawiają się teraz, czy dokładać pieniądze do nierentownych kursów.
Spółka Feniks zawiesiła albo odwołała kilkadziesiąt połączeń w regionie. Największy problem będą mieć mieszkańcy Lubska, Łęknicy i okolicznych miejscowości.
Nie rentowne
Burmistrzowie i wójtowie w regionie dostali pismo od firmy Feniks, w którym poinformowano ich, że połączenia do i z ich miejscowości zostały zlikwidowane.
– Nie było żadnej rozmowy, tylko od razu pismo, stwierdzające fakt, że kursy autobusowe są zawieszone albo zlikwidowane – denerwuje się Janusz Dudojć, burmistrz Lubska. – Ja bym rozumiał, jakby te autobusy były zlikwidowane od nowego roku. Ale trwa ciągle rok rozliczeniowy, więc co się nagle stało, że na początku grudnia te kursy zostały zawieszone? I argumentacja, że kursy są nierentowne! Rozumiem, że paliwo podrożało, ale kilka miesięcy temu też było drogie, więc tu się nic nie zmieniło. Skontaktowałem się z Feniksem i zadeklarowałem, że dołożymy pieniędzy, ale dopiero jak poznamy szczegóły, co się stało, że te kursy zostały zawieszone. Rozumiem, że bilety nie mogą kosztować 15 zł, a maksymalnie 10 zł, bo ludzie tego nie uniosą, ale trochę namieszali ludziom w głowach i postawili samorządy pod ścianą. Feniks ma u nas monopol i to właśnie skutek tej sytuacji – komentuje J. Dudojć.
W sprawie zawieszonych kursów ma się odbyć spotkanie samorządowców ze starostą żarskim, Józefem Radzionem.
– My w gminie mamy zapewniony transport na naszym szczeblu – mówi Tomasz Sokołowski, wójt gminy Trzebiel. – Dostaliśmy pismo informacyjne, że kurs jest zawieszony i tyle. Zadzwoniłem i przeforsowałem zostawienie autobusu o 16.40 do Łęknicy. Moim zdaniem dofinansowywanie prywatnej firmy przez samorząd jest rzeczą raczej wątpliwą, ale decyzja jest w gestii starosty – komentuje T. Sokołowski.
Spotkanie ze starostą zaplanowane jest na 10 grudnia. Mają wziąć w nim udział przedstawiciele wszystkich zainteresowanych samorządów – Łęknicy, Trzebiela, Tuplic, Lipinek Łużyckich, Brodów, Lubska i Jasienia.
– Czekam na to spotkanie – mówi Piotr Kuliniak, burmistrz Łęknicy. – Na razie mamy tylko oficjalne pismo i nic więcej.
Samorządowcy uważają, że sprawą transportu w regionie powinien zająć się powiat.
– Nie uciekamy od tego zadania – mówi starosta J. Radzion. – Na spotkanie zaprosiliśmy przedstawicieli firmy Feniks i zielonogórskiego PKS. 17 zawieszonych kursów i brak ich rentowności to jedno, ale te autobusy, które zostały, nie pokrywają się z końcem lekcji w szkołach, dzieciom jest zwyczajnie niewygodnie. Powiat może wspierać publiczny transport i my w poprzednim budżecie mieliśmy 50 tys. zł na wsparcie jednej z linii, ale spotkanie zwołujemy po to, by się dowiedzieć, co się stało, że linie są zawieszane właśnie teraz. Wszyscy mamy koniec roku i napięty budżet – komentuje J. Radzion.
8
Poprzedni artykuł