Drozdów i firma smrodu. Przedstawiciel firmy składującej obornik nie działa szybko. Gmina liczy na zdrowy rozsądek rolnika.
O składowisku smrodu w Drozdowie pisaliśmy w poprzednim wydaniu „GR”. Przedstawiciel firmy odpowiedzialnej za wywożenie uciążliwego obornika, nie robi za wiele w tej sprawie. Choć mieszkańcy wsi, po naszej interwencji zauważyli zainteresowanie ze strony „holendra”.
Zgarnął obornik i posypał
– On robi nam na złość, bo tego zapachu nadal nie idzie wytrzymać – opowiada Anna Świderska. – Zaczęli coś tu robić, mieliśmy nadzieje że w końcu zniknie to z sąsiedztwa naszych domów, a okazało się, że on tylko zrobił jedną wielką hałdę gnoju i posypał ją czymś – Mieszkająca na wsi ponad 50 lat Maria Rybak wyjaśnia, że latem nigdy się nie wywozi obornika. – Wczesną wiosną bezpośrednio rozrzuca po polu, by następnie zaorać – Krzysztof Wasiukiewicz, były sołtys Drozdowa wspomina o wizycie weterynarza, który zdziwiony był zapachem padliny. Miał on też niemiły wypadek. Jechał drogą z Bogumiłowa, kiedy wpadł w poślizg na pozostałościach przewożonego obornika, który rozjechany leży na drodze. – Na zachodzie jak by taki numer wywinął, to od razu by zapłacił – kwituje K. Wasiukiewicz.
Mieszkańcy apelują i zarzekają się, że jak „holender” nie zrobi porządku z obornikiem, to nawrzucają mu ten jego smród do auta, wepchają go do środka i zamkną, mówią głośno.
Niemożliwy zapach
Jacek Jaworski, weterynarz z Żar, który był w Drozdowie mówi, że mieszkanie w takim fetorze jest prawie niemożliwe. – Ja nie widziałem tej hałdy, czułem tyko przykry zapach. Jeżeli rzeczywiście jest tam problem padliny to powinno się uruchomić wszystkie procedury.
Jeśli będzie kontakt ludzi z padliną może okazać się to niebezpieczne dla organizmu, wyjaśnia Piotr Bogusławski, dyrektor żarskiego sanepidu. – Jeżeli dojdzie do kontaktu z raną lub jamą ustną, może to wywołać groźne zakażenie bakterią, chociażby pałeczką tężca.
Mamy rękę na pulsie
Drozdów odwiedził także Andrzej Chwiędacz, sekretarz gminy Żary. – Część tego obornika został już wywieziona. Ważne, że sprawa już ruszyła ale i ważne jest żeby doszła do końca. Taka sytuacja jest nie do zaakceptowania – dodał. Przedstawiciel firmy zapewnił Daniela Zygę, sołtysa Drozdowa, że do końca miesiąca rozwiezie obornik.


