Nauczyciele z powiatu żarskiego w wakacje będą dokształcać się w zakładach pracy. Program praktyk jest wart prawie 1 mln zł.
Pieniądze pochodzą ze środków unijnych (EFS). W praktykach weźmie udział 40 nauczycieli z Zespołu Szkół Samochodowych, Zespołu Szkół Rolniczych, Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Technicznych w Żarach oraz Zespołu Szkół Technicznych w Lubsku. Nauczyciele zostali podzieleni i będą zdobywać praktykę w jednej z sześciu specjalności: mechanicznej, samochodowej, elektrycznej, mechatronicznej, gastronomicznej lub hotelarskiej. – Każdy nauczyciel będzie miał ponad 100 godzin praktyki u przedsiębiorcy. Do tego 30-godzinne szkolenie dotyczące stosowania programów komputerowych w swojej dziedzinie, kolejne 30 godzin szkolenia metodycznego, które ma pomóc w tworzeniu scenariuszy lekcji, zadań i ćwiczeń dla uczniów, a także trzydniowy wyjazd na szkolenie branżowe – mówi Grażyna Uhman, menadżer projektu z Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Zielonej Górze. Do szkół trafi także 14 komputerów z oprogramowaniem branżowym.
Uczeń czy mistrz
Jednym z nauczycieli, którzy wezmą udział w projekcie, jest Karol Holski, uczący elektrotechniki w Zespole Szkół Samochodowych w Żarach. – Jeszcze nie mam wybranego zakładu, ale na pewno będzie to przedsiębiorstwo o profilu elektrotechnicznym – mówi K. Holski. Pomysł nauczycielskich praktyk bardzo mu się podoba. – Dzisiaj technologie rozwijają się w ogromnym tempie, a nauczyciel musi za nimi nadążać. Nie można zatrzymać się w latach 70. na fiacie 125 p i berecie z antenką. Musimy wykształcić ucznia, który będzie znał nowe technologie. A w szkolnictwie ciągle brakuje pieniędzy na nowoczesne narzędzia i sprzęty. Tablica i kreda już nie wystarczą – mówi nauczyciel. Dziś zdarza się, że uczeń po zajęciach praktycznych w zakładzie pracy, ma większą wiedzę o specyfice działania niektórych urządzeń niż nauczyciel. – Dla mnie to okazja do zdobycia nowego doświadczenia i sprawdzenia technologii stosowanych w naszych przedsiębiorstwach. Dzięki temu będziemy też mogli rozpoznać potrzeby i możliwości na lokalnym rynku pracy – mówi K. Holski.
Jaki nauczyciel, taki uczeń
Nauczyciele będą zdobywać praktyczną wiedzę w dwudziestu przedsiębiorstwach, które zgodziły się na współpracę w ramach projektu. Będą to między innymi Kronopol, Relpol, Chroma, Or-Sat, Urban Polska, PKS Żary, Spomasz, Valmet Automotive (były Karmann), Pro-Matic, Elmat, Enea, Janków Hotel, Amber czy Hajduk. – Zgodziłem się od razu. Im lepsi będą nauczyciele, tym będziemy mieć lepszych absolwentów – mówi Aleksander Czerwonajcio, współwłaściciel warsztatu Moto-Fart w Żarach. Zdarzało się, że uczniowie „Samochodówki”, którzy przygotowywali się do konkursów zawodowych, przychodzili do zakładu, żeby chociaż zobaczyć części, sprzęt warsztatowy i technologie. Teraz w zakładzie pracuje czterech mechaników. – W mojej firmie nauczyciele na pewno zetkną się ze swoimi byłymi uczniami. Już to z nimiomówiłem. Wszyscy się ucieszyli – mówi A. Czerwonajcio.
Pomysłodawcą projektu jest Robert Nowaczyński, dyrektor żarskiej „Samochodówki”. – Mogliśmy dalej siedzieć i narzekać, że na nic nie ma pieniędzy albo otworzyć się na współpracę z przedsiębiorcami. Najważniejsze jest przecież dostosowanie kształcenia zawodowego do oczekiwań pracodawców. To robimy. Szkoły zawodowe nie mogą być dłużej szkołami drugiego wyboru – mówi R. Nowaczyński.

