Strona główna » Prześwietlą komputery

Prześwietlą komputery

przez imperia

Kontrolerzy z urzędów skarbowych sprawdzą legalności oprogramowania w firmach. Strzec się muszą ci, którzy korzystają z niekomercyjnych wersji i programów na zagranicznych licencjach.
Kontrole wynikają z nowych uprawnień inspektorów, bo od tego roku do zadań Urzędów Kontroli Skarbowej należy sprawdzanie, czy przedsiębiorcy korzystają z oprogramowania na odpowiednich licencjach.
 
Za drogie licencje?
Małe firmy w regionie często świadomie łamią prawo, posługując się niewłaściwymi programami, bo licencje są drogie. Sięgają po nie zwłaszcza technicy i inżynierzy, a także projektanci. – Specjalistyczny program graficzny to wydatek rzędu nawet kilkunastu tys. zł – mówi jeden z żarskich fotografów, który ma zarejestrowaną działalność gospodarczą i zarabia robieniem komercyjnych zdjęć. – Często obrabiam je w domu, korzystając z legalnego, ale niekomercyjnego programu – przyznaje. Mówi, że nie boi się kontroli, bo inspektorom trudno będzie udowodnić, że łamie prawo. – Wątpię, żeby się znali na fotografii, a w zakładzie mam dla bezpieczeństwa komputer z legalnymi, ale najtańszymi programami – uśmiecha się. Zdradza jednak, że wielu jego kolegów nawet w pracy korzysta z „piratów”. Innym grzechem przedsiębiorców jest instalowanie jednego programu na zbyt dużej liczbie komputerów.
 
Grozi więzienie
Urzędy Kontroli Skarbowej podczas akcji będą sprawdzać zarówno małe, jak i duże firmy. – Podmioty do kontroli typowane są na podstawie prowadzonych analiz i wpływających do urzędu informacji – podkreśla Anna Baran z UKS w Zielonej Górze. Zdradza, że urząd często otrzymuje zgłoszenia od byłych lub obecnych pracowników, że w danej firmie używa się niewłaściwego oprogramowania.
Podkreśla, że dokument sprzedaży oprogramowania powinien dokładnie odzwierciedlać zakupiony produkt. – Musi zawierać informację o wersji danego programu, jego nazwie, okresie obowiązywania licencji, ilości stanowisk komputerowych, na których może być używany – wylicza A. Baran, tłumacząc, że inspektorzy będą weryfikować te informacje z rzeczywistością.
W firmach nie wolno używać nie tylko wersji programów do domowego użytku, które często można ściągnąć z internetu za darmo, ale też legalnych programów na dużo tańszych zagranicznych (np. amerykańskich) licencjach. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, właścicielowi firmy grozi nawet do 5 lat więzienia i kara finansowa do trzykrotności wysokości wynagrodzenia, które należałoby się za udzielenie zgody na korzystanie z programu (np. za licencję na taki program).

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz