Burmistrz Żagania odmówił pomocy niepełnosprawnym dzieciom, które miały wyjechać na turnus rehabilitacyjny. Pożałował niespełna 4 tys. zł, tymczasem radnym „lekką rączką” przyznał podwyżki diet – bagatela 70 tys. zł!
Turnusy rehabilitacyjne co roku – nad morzem lub jeziorem – organizuje Stowarzyszenie „Uśmiech Dziecka”, działające przy Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Żaganiu. – To wspaniała sprawa dla tych dzieci. Większość z nich pochodzi z niezamożnych rodzin, których nigdy nie byłoby stać na taki wyjazd – tłumaczy Wojciech Olejarz, prezes stowarzyszenia. – Atutów jest wiele, zmiana środowiska, klimatu, integracja, zabawy, a przede wszystkim ćwiczenia rehabilitacyjne. Dzieci mogą odżyć, odpocząć.
Kowal odmówił
Wyjazdy na takie turnusy dofinansowuje PFRON, który w tym roku – z racji mniejszej subwencji – zmniejszył pomoc. Koszt pobytu jednego dziecka to 1.219 zł, tymczasem PFRON przyznał po 742 zł. Zabrakło więc 477 zł, które stowarzyszenie postanowiło zdobyć, prosząc o pomoc gminy i prywatnych sponsorów. – Zwróciliśmy się do gmin, z terenu których pochodzą dzieci. Pisma wysłaliśmy do burmistrza Żagania, wójta gminy Żagań, burmistrza Iłowej oraz wójta Brzeźnicy.
Najwięcej dzieci – ośmioro – mieszka w Żaganiu, stąd prośba do burmistrza. W grę wchodziło zaledwie 3,8 tys. zł. Sławomir Kowal jednak odmówił, zrzucając obowiązek na powiat. – „Gmina o statusie miejskim nie dysponuje środkami finansowymi na dofinansowanie realizacji zadania. Zgodnie z ustawą, wspieranie osób niepełnosprawnych należy do zadań powiatu” – odpisał burmistrz.
Z polityką w tle
Wtajemniczeni wiedzą jednak, że to nie o dzieci niepełnosprawne chodzi, lecz SOS-W, którego są wychowankami. Dyrektorką ośrodka jest Grażyna Stawowczyk, która dwukrotnie była rywalką Kowala w wyborach na burmistrza. Publicznie zarzucała też burmistrzowi dyskryminację dzieci z jej ośrodka, przy dofinansowaniu lekcji pływania na krytej pływalni.
Stowarzyszenie „Uśmiech Dziecka” wystosowało podobne pismo również do żagańskich radnych. Tym głupio było odmówić – przecież niedawno podwyższyli sobie diety.
Radni zaprosili W. Olejarza na spotkanie do Urzędu Miasta. Uczestniczyły w nim wszystkie komisje. – Pan Olejarz nas przekonał. Pomagamy nie obcym, ale dzieciom z naszego miasta. A to dobro najważniejsze – przekonuje Mirosław Ramza,wiceprzewodniczący Rady Miasta. – Opinie komisji przedstawimy burmistrzowi, liczymy, że znajdzie pieniądze na ten cel w budżecie. To nie jest duża kwota, a inicjatywa bardzo trafna.
Zmiękł
Zapytaliśmy radnych, czy – jeśli nie uda im się przekonać burmistrza – zrzucą się na wypoczynek dla niepełnoprawnych dzieci. Uniknęli odpowiedzi, a pomógł im w tym sam burmistrz. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że S. Kowal „zmiękł” jeszcze przed spotkaniem z radnymi. I zmienił zdanie. Czy dotarło do niego, że na stypendia dla przyjezdnych piłkarzy grających w Czarnych Żagań przyznał 540 tys. zł, radnym dał podwyżki, a dzieciom pożałował niespełna 4 tys. zł?
22
Poprzedni artykuł