– Czujemy się oszukani przez radnych, których niedawno wybraliśmy – mówili rozgoryczeni rodzice i nauczyciele po wyjściu z obrad sesji Rady Gminy Żagań, w środę, 20 kwietnia.
Na sesji radni podjęli ostateczną decyzję o likwidacji klas 4-6 w czterech szkołach podstawowych (Trzebów, Jelenin, Dzietrzychowice, Bożnów), mimo negatywnych opinii związków zawodowych i protestu rodziców oraz nauczycieli, którzy prosili o rok na działania „naprawcze” i oszczędnościowe. Cztery szkoły stały się filiami Zespołu Szkół w Tomaszowie. Tam też dzieci będą dojeżdżać od 1 września. Na bruk pójdzie kilkunastu nauczycieli.
Wójt Tomasz Niesłuchowski zasłaniał się pozytywną opinią lubuskiego kuratora oświaty, a także ubywającą liczbą dzieci w gminie. – W tym roku urodziło się około 20 dzieci. Ale nawet ci, którzy się u nas budują, posyłają dzieci do Żagania lub Świętoszowa – mówił wójt. – Mówicie o tych szkołach jak o „oazach”, a o Tomaszowie jak o „kołchozie”. Tworzy się dziwny konflikt między nauczycielami z Tomaszowa a resztą. W budżecie są pieniądze na doraźne inwestycje, bieżące remonty. Musimy szukać oszczędności. Zapewniam, że utrzymamy tę bazę szkół, która zostanie po reorganizacji.
Za likwidacją było 10 radnych, 4 – przeciw. Wyjątkiem była szkoła w Trzebowie, gdzie „za” było 11, a 3 – przeciw. – Miejcie świadomość, że likwidujecie zakłady pracy. Pytam wójta, ile z tych zaoszczędzonych pieniędzy pójdzie na szkołę w Tomaszowie? – dociekał radny Marek Koziński.
Zapamiętają do kolejnych wyborów
Radna Marzena Kowal apelowała z kolei do kolegów i koleżanek, aby z likwidacją poczekać jeszcze rok. – Dajmy im szansę na działanie – zaznaczyła.
Radny Tadeusz Błach zarzucił Kozińskiemu oszustwo. – Pan inaczej mówił na komisjach, inaczej w obecności mieszkańców – grzmiał Błach. – Wcześniej był pan za całkowitą likwidacją tych szkół, a teraz mówi co innego.
Koziński stwierdził, że to oszczerstwa. – Wam niewygodnie jest, jak ktoś wychodzi z szeregu i chce się odezwać – odparł.
Rodzice nie zamierzają się poddać. Napisali protest do wojewody, czekają na odpowiedź.
Katarzyna Jurczak, przewodnicząca rady rodziców w szkole w Trzebowie, przyznaje, że zawiązał się komitet obrony szkoły, który będzie starał się zwiększyć liczbę uczniów i szukać oszczędności. – A tych radnych, którzy byli za likwidacją, to my będziemy pamiętać za trzy lata, podczas kolejnych wyborów samorządowych – ostrzegła. – Przecież gmina, jako jedna z nielicznych, nie ma zadłużenia.
– Przykro nam, że do tego doszło. Wójt i radni nie dali nam szansy na jakiekolwiek działania – skwitowała Ewa Osłońska, dyrektorka szkoły w Trzebowie.

