Strona główna » Radny wali z liścia

Radny wali z liścia

przez imperia

Uczniowie jadący w czwartek byli świadkami sytuacji, gdzie kierowca, Radny, kierowca autobusu w Brodach gminy Brody, po Zatrzymał autobus, podszedł do ucznia i wśród krzyków dzieci szarpał i bił. Tak zachowuje się radny, kierowca autobusu wiozącego uczniów.
Czwartek, 19 bm., uczniowie jadą z …………….. do szkoły w Brodach. Pytani o to co zaszło, tylko kiwają twierdząco głowami. Kierowca bije w twarz z liścia – mówią i pokazują film. Na nim Tadeusz Kowalczuk, radny gminy Brodypodchodzi do jednego z uczniów i szarpiąc go za ucho usiłuje wyciągnąć z siedzenia. Odwraca się do drugiego, bierze mocny zamach ręką i z impetem uderza chłopca w głowę.
– Znam sprawę, bo była tutaj matka jednego z chłopców. Kierowca nie jest moim pracownikiem, więc żeby należycie wyjaśnić sprawę, zaproponowałem konfrontację w Urzędzie Gminy, który go zatrudnia – mówi Mieczysław Żmijowski, dyrektor Szkoły Podstawowej w Brodach. Dodaje, że niestety szkoła nie ma szczęścia do kierowców. Poprzednik został przyłapany w pracy po spożyciu alkoholu.
Film fragmentaryczny
„GR” otrzymała wiele próśb o interwencję w tej sprawie. – Ten człowiek jeździ nieostrożnie, choć drogi prowadzące do miejscowości, z których dojeżdżają dzieci są wąskie i z wieloma zakrętami. Przyśpiesz, gwałtownie hamując. Dzieciaki często opowiadają o tym swoim rodzicom – mówi proszący o zachowanie anonimowości czytelnik. Wójt gminy Brody, Ryszard Kowalczuk mówi o swoich ustaleniach, z których wynika, że nagranie nie pokazuje pełnego przebiegu wydarzeń. – Z relacji kierowcy oraz opiekunki wynika, że jeden z chłopców dusił drugiego i nie reagował na interwencję kobiety – stwierdza wójt.
Co dalej?
Na postępowanie kierowcy wpłynęły skargi do Urzędu Gminy i PKS. – Pismo przekazałem do pracodawcy kierowcy. Poczekam, jaką decyzję podejmie PKS – informuje wójt R. Kowalczuk. Pytanie, czy nie byłoby zasadne zastępstwo kierowcy do czasu wyjaśnienia sprawy kwituje krótko: to słuszna uwaga.
Przewodnicząca Rady Gminy, Jadwiga Łanicka również interweniowała w tej sprawie u wójta. – Rada Gminy mnie do tego zobowiązała – informuje. J. Łanicka mówi, że jako pedagog z trzydziestoletnim stażem spotykała się wielokrotnie z sytuacjami, gdzie nerwy dorosłego wystawione są na ciężką próbę. – Kierowca nie ma jednak przygotowania pedagogicznego, więc na pewno trudniej było mu zmierzyć się z tym problemem – dodaje. Radni zastanowią się na najbliższej sesji, co zrobić, by w przyszłości uniknąć takich sytuacji. Będą m.in. rozważać możliwość zainstalowania monitoringu w autobusie szkolnym i organizowania dodatkowych szkoleń dla opiekunów.
Trwa wyjaśnianie

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz