Pracownicy huty w Wymiarkach żądają podwyżek oraz godnego traktowania. – Zarząd podwyższa sobie wynagrodzenia o 20 tys. zł, a nam płaci z opóźnieniem – alarmują.
Związek zawodowy „Solidarność” podjął akcję protestacyjną 16 maja. Zawiesił ją do 1 czerwca. Na bramie wjazdowej zawisł transparent, ale po kilku godzinach zniknął. Pracownicy zawiadomili Okręgową Inspekcję Pracy.
Chcą podwyżek i godności
– Domagamy się godnego traktowania, szacunku do naszej pracy i podwyżek – wylicza jeden z pracowników. – Zarząd firmy w ostatnich miesiącach obniżył zatrudnienie do około 200 osób, utrzymując przy tym czterozmianowym system pracy. Są kilkutygodniowe opóźnienia w wypłatach. Najciężej mają kobiety, które często nie wytrzymują wysiłku w przeciwieństwie do mężczyzn. Gdy jedna z nich zapytała prezesa, dlaczego nie zatrudni nowych pracowników, skoro zamówień przybywa, odparł: „jeśli odda pani swoją pensję, to przyjmę nową osobę”.
Inna pracownica twierdzi, że w hucie poniża się kobiety, pogania, wyzywa od „szmat”.
Czary goryczy przelała informacja o tym, że zarząd podwyższył sobie wynagrodzenia o kilkanaście tysięcy złotych. Z nieoficjalnych źródeł ustaliliśmy, że chodzi o nawet 20 tys. zł.
– Sami biorą kokosy, a nam wypłacają ochłapy, i to z opóźnieniem! – grzmi kolejny pracownik, którego spotkaliśmy w środę, 25 maja, gdy kończył pracę o godz. 14:00. – Podwyżka płac zarządu jest nieadekwatna do obecnej kondycji finansowej zakładu.
– Żądamy podwyżek, najlepiej na poziomie 400-500 zł – dodaje kolejny pracownik. – Praca w hucie nie należy do łatwych, a pensja 1400 zł naszym zdaniem jest zbyt niska przy rosnących cenach żywności.
Ignorują wszystkich
Wielokrotnie próbowaliśmy skontaktować się prezesem zarządu, Przemysławem Rzeźniczakiem aby porozmawiać o problemach pracowników. Nie był zainteresowany rozmową. Chętnie udzielił nam za to wypowiedzi przedstawiciel największego akcjonariusza huty, prezes spółki Vitrosilicon z Iłowej Zenon Kozak. – Posiadamy najwięcej, bo aż 36 procent udziałów w spółce, ale co przykre, zarząd huty Wymiarki nie informuje nas o swoich działaniach – zaznacza. – Hutą kierują tak na dobre trzy rodziny, które posiadają łącznie ponad 60 procent. Dochodzą do nas niepokojące informacje od pracowników. Będziemy starali się wyjaśnić sprawę na czerwcowym walnym zgromadzeniu władz huty.
Z. Kozak dodaje, że spółka Vitrosilicon S.A. chciała rozbudować zakład i zwiększyć produkcję. Ale nie było odzewu ze strony pozostałych udziałowców. W tej sytuacji Vitrosilicon S.A.nie wyklucza odsprzedania udziałów.Do tematu wrócimy.
22
Poprzedni artykuł