Przypięta do tablicy informacyjnej karteczka z ogłoszeniem może być źródłem kłopotów. Nawet powieszona w miejscu do tego przeznaczonym.
Przekonała się o tym Aldona Lis z Żar, która chciała sprzedać meble. – Powiesiłam ogłoszenie na tablicy przy ul. Chrobrego, obok sklepu „Goplana” i bankomatu – opowiada. Nagle podszedł strażnik miejski. Spisał dane, potwierdził je przez telefon. – Poczułam się, jakbym zrobiła coś bardzo złego. Ludzie stojący w kolejce do bankomatu przyglądali się. Funkcjonariusz służbowym tonem zapytał, czy gdzieś to już przykleiłam, bo za taki czyn grozi do 500 zł mandatu – dodaje pani Aldona.
Są kwietniki, tablic nie ma?
Pani Aldona była zdezorientowana, bo w tym miejscu ludzie wieszają ogłoszenia i nekrologi. – A przecież wystarczyłoby umieścić informację o zakazie. Wygląda to tak, jakby urząd chciał łapać ludzi i karać za błahostki. Cały incydent skończył się na upomnieniu, ale do przyjemnych nie należał – denerwuje się. Pani Aldona uważa, że skoro miasto stać na kwietniki, to powinno też udostępniać miejsca na wieszanie ogłoszeń. – Nie przykleiłam kartki na płocie czy murze. Nie uszkodziłam i nie zanieczyściłam elewacji. Chcę wiedzieć, gdzie mogę to zrobić bez narażania się na stratę czasu i nerwy – przekonuje.
Można wieszać
W Żarach, zgodnie z zapewnieniami Urzędu Miejskiego, są trzy bezpłatne tablice ogłoszeniowe. – Dwie na wiaduktach przy ul. Tunelowej i Witosa, trzecia na deptaku przy ul. Chrobrego – informuje Alicja Ciechanowicz-Walasek, rzecznik żarskiego magistratu.
Kiedy dowie się o tym straż miejska? Dotarliśmy do statystyk interwencji podjętych przez strażników w przypadkach „wykroczeń przeciwko porządkowi i spokojowi publicznemu”, zatem m.in. z umieszczaniem ogłoszeń w miejscach niedozwolonych. – W 2010 r. przeprowadzono 373 interwencje, nałożono 47 mandatów i 326 pouczeń, a w tym roku 153 interwencje, mandatami ukarano 29 osób, a pouczono 124. – informuje Zbigniew Krupa ze Straży Miejskiej.
27
Poprzedni artykuł