Kolarze Żary MTB team wystartowali w kolejnej edycji Grand Prix Lubuskiego. Tym razem miłośnicy kolarstwa ścigali się w pod zielonogórskiej Ochli (11.07.). Kilka dni przed wyścigiem groźnej kontuzji kręgosłupa doznał Łukasz Pihulak, były lider żarskiej grupy.
Trasa był bardziej wymagająca niż podczas ostatnich edycji. – Oprócz dość sztywnych podjazdów, czy kilku technicznych odcinków zawodnicy musieli zmierzyć się z niemiłosiernym upałem – relacjonuje Krzysztof Woliński, uczestnik wyścigu. Żarski klub reprezentowało 7 zawodników. Najszybciej na mecie zameldował się Arkadiusz Kiełbasa, który swoim wynikiem udowodnił, że wraca do formy. Lider klubu zajął drugie miejsce w kategorii elita i był czwarty open. Następnie na mecie pojawił się Mateusz Miedziński, który w kategorii junior był pierwszy a w open był siódmy. W kategorii elita rewelacyjnie pojechał Krzysztof Szczotka, zajmując czwarte miejsce, a w open ósmy. Na dalszych pozycjach przyjechali: Krzysztof Woliński (8. miejsce kat. M3, open 20), Marcin Dragon (10. miejsce kat. elita, 25 open), Bartłomiej Pazera (12. miejsce kat. M3, 27 open), Krzysztof Gut (2. miejsce kat. junior, 37 open). – Ten dobry start przysłania jednak wypadek, który miał miejsce kilka dni wcześniej. Nasz były zawodnik, Łukasz Pihulak, jeden z bardziej uzdolnionych młodych kolarzy w kraju odniósł groźną kontuzję kręgosłupa. Wypadek miał miejsce w Zielonym Lesie gdzie wspólnie przygotowywaliśmy się do startu. Obecnie Łukasz przebywa w szpitalu w Zielonej Górze. Wszyscy fani dwóch kółek życzą mu jak najszybszego powrotu do zdrowia i formy – mówi K. Woliński, prezes Żary MTB Team.
34
Poprzedni artykuł