Strona główna » Pijany ukradł tira

Pijany ukradł tira

przez imperia

Czym grozi kradzież samochodu bez wiedzy, jak nim kierować, przekonał się pewien pijany żaganianin.
Pecha mieli niemieccy właściciele wesołego miasteczka, które było jedną z atrakcji żagańskiej imprezy. Najpierw tir załadowany elementami diabelskiego młyna wpadł do rowu i musiał być wyciągany przez specjalny dźwig, potem pijany Rafał G. (30 l.) ukradł im jeden z ciągników siodłowych. Żaganianin wykorzystał fakt, że kabina wozu była otwarta. Najpierw kilkakrotnie zakradł się do środka i wyniósł stamtąd m.in. gaśnicę i apteczkę. Potem rozzuchwalony postanowił ukraść cały samochód. Chociaż nie miał prawa jazdy, jakoś udało mu się odpalić auto i dojechać aż na ulicę Żelazną. Niezwykłym łupem chciał się pochwalić koledze. Utknął jednak na jego podwórku, bo okazało się, że nie wie, jak włączyć wsteczny bieg. – Kiedy wyszedł z kabiny i szukał kogoś do pomocy, został zatrzymany przez strażników miejskich i oddany w ręce policji – informuje Sylwia Woroniec z żagańskiej komendy policji. Kierowcę-amatora namierzył miejski monitoring.
Pechowy złodziej miał 1,7 promila alkoholu. Za kradzież i jazdę po pijaku bez prawka może trafić za kratki nawet na 10 lat.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz