Żaganianie nie wierzą, że do końca września uda się dokończyć budowę ronda przy pl. Wolności.
– To, co oni tu wyprawiają, to są jakieś jaja – komentowali przechodnie na widok maszyny niszczącej w środę (14.09.) położoną kilka tygodni temu nawierzchnię.
– Z taką fuszerką to ja się jeszcze nie spotkałem. Grzebią się tu strasznie, co rusz odkrywają jakieś rury albo inne kable. Wszyscy śmieją się, że projektant musiał być chyba po dobrej imprezie – oburza się Roman Walendziak, który mieszka w pobliżu placu budowy.
Żaganianie nie wierzą, że rondo powstanie do końca września. – Nawet do połowy prac nie doszli – zwracają uwagę.
Ewa Staruch z Zarządu Dróg Wojewódzkich przyznaje, że prace się przeciągną, ale wykonawca jest „mobilizowany” do jak najszybszego ich zakończenia. – Ruch samochodowy zostanie najprawdopodobniej puszczony w połowie października – zdradza. Informuje, że spowolnieniu winne są głównie nieoczekiwane prace, jakie na terenie budowy przeprowadzały Żagańskie Wodociągi i Kanalizacje. – Trzeba było też uzyskać pozwolenie na wycięcie drzewa, czego nie uwzględniono w projekcie. Nawierzchnia przy rondzie musiała natomiast zostać zdarta, bo była złej jakości – kończy E. Staruch.