Przewodniczący Rady Miasta w Żaganiu węszy spisek przeciwko sobie.
Informację o rzekomej bójce podczas bankietu w żagańskim pałacu (17.09.) zamieścił w internecie Ryszard Muzylak, szef powiatowego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Żaganiu. Według jego relacji, na spotkaniu miało dojść do ostrej wymiany zdań między Danielem Marchewką a jednym z żołnierzy. Muzylak dołączył do opisu zdjęcie zniszczonego stolika, który rzekomo miał „ucierpieć” podczas bójki.
D. Marchewka zarzucił Muzylakowi rozpowiadanie plotek i zagroził sądem. Twierdził, że szef WOPR-u działał na zlecenie osoby, której zależy na jego zniesławieniu. Kim jest owa tajemnicza osoba? Oficjalnie nikt tego nie mówi, ale pytani o komentarz radni kwitują zgodnie: – Przecież wiadomo, że Marchewka drze koty z Kowalem.
Muzylak tak się przejął groźbami Marchewki, że wybrał się na sesję miejską (30.09.) i obiecał pomóc przewodniczącemu w ustaleniu faktów.
– Matka poradziła mi, abym nie bawił się w sprawy sądowe, bo to grzebanie w błocie – zakomunikował przewodniczący. – Ale komuś bardzo zależy, aby iść tą drogą – obstawał jednak przy swoich podejrzeniach.

