Strona główna » Pęd do sukcesu i dziecko w urzędzie

Pęd do sukcesu i dziecko w urzędzie

przez imperia

Od kilku tygodni, mieszkańcy Lubska żyli rzekomym romansem swojego burmistrza z urzędniczką. Informacja o nieślubnym dziecku szybko znalazła się na językach dzięki poczcie pantoflowej. My sprawdziliśmy u samego źródła, ile w tym jest prawdy.
– Stanowczo zaprzeczam tym plotkom! Słyszałem, że ktoś roznosi podobne historie za moimi plecami. Wersji znam kilkanaście, ale to wszystko jest kłamstwem – dementuje Bogdan Bakalarz, burmistrz Lubska. – Te plotki to pewnego rodzaju prowokacja polityczna i zawodowa. Wielu chce awansować, na fotel burmistrza również. Najbardziej ambitni są młodzi ludzie. Nie można im tego zabronić, ale metody, jakimi się posługują, są poniżej krytyki. Są też pracownicy, którzy muszą odejść przymusowo na emeryturę. Są jeszcze osoby, które kiedyś pracowały w lubskim urzędzie. Wszyscy próbują mnie oczerniać, ale ja już się do tego przyzwyczaiłem i uodporniłem – kontynuuje B. Bakalarz. I zaprzecza, że ma cokolwiek wspólnego z ciążą w urzędzie.
– Mam ze swoimi pracownikami przyjacielskie stosunki. Nigdy jednak nie mógłbym sobie pozwolić na takie naruszenie obyczajów. Cierpią na tych insynuacjach pozostali pracownicy urzędu. Żyjemy w czasach, gdzie pęd do sukcesu odbywa się po trupach – kwituje Bakalarz.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz