Szef Związku Emerytów i Rencistów w Żaganiu usłyszał zarzuty, że traktuje organizację jak prywatny folwark. Odgraża się, że wyrzuci niezadowolonych buntowników.
Poszło o opłaty za organizację wycieczek i imprez, brak informacji, straszenie wykluczeniem ze związku. Nieporozumienia zaczęły się już w czerwcu tego roku, kiedy emeryci pojechali na 10-dniowy turnus do Rewala.
– Pierwotnie miał kosztować 700 zł od osoby, ale potem przewodniczącemu trzeba było jeszcze dołożyć po 20 i 50 zł, między innymi za paliwo – denerwuje się Kazimierz Wawrzyniak z żagańskiego ZEiR. – Po przyjeździe nad morze okazało się, że trzeba uiścić 10 zł tak zwanej opłaty klimatycznej. Nikt nas wcześniej nie uprzedzał o dodatkowych kosztach. Ale nie to nas najbardziej rozwścieczyło. W drodze powrotnej pan Wołoszyn poinformował, że musimy dołożyć do turnusu jeszcze po 15 zł. Czy przewodniczący związku nie potrafi obliczyć, ile będzie kosztował wyjazd? Przecież dla większości z nas kilkadziesiąt złotych to kupa pieniędzy. My oglądamy każda złotówkę, zanim ja wydamy.
Wawrzyniak opowiada, że on, jego żona i pięć innych osób zdenerwowali się, bo przewodniczący nie wyjaśnił, na co przeznaczy dodatkowe pieniądze. Zażądali wyjaśnień, ale nie doczekali się ich. – Nazwał nas buntownikami. Zagroził wyrzuceniem ze związku, zabronił uczestniczyć w imprezach – skarży się pan Kazimierz. – Pan Wołoszyn, emerytowany żołnierz, traktuje nas, starszych ludzi, jak żołnierzy, a sam zachowuje się jak dyktator, który nie liczy się ze zdaniem innych. Płacimy składki i wymagamy informacji, na co idą nasze pieniądze. Wysłaliśmy skargę do wojewódzkiego zarządu związku, zagroziliśmy, że poinformujemy media – dodaje Wawrzyniak.
Wyrzuci ich za skarżenie
Tadeusz Wołoszyn, przewodniczący ZEiR w Żaganiu, broni się. – Siedem osób nie zapłaciło 15 zł za paliwo, które zużyliśmy ze względu na objazdy. Nie wkalkulowaliśmy ich w koszty, bo nie wiedzieliśmy, że są jakieś roboty na trasie – tłumaczy. – Ci ludzie otrzymali wyjaśnienia na spotkaniu, ale nie przyjęli ich do wiadomości. Jednak nie za to chcę ich wykluczyć, lecz za rozróbę – skarżenie w zarządzie wojewódzkim, a także informowanie radnych, władz miasta i mediów.
Wołoszyn zarzeka się, że zarząd nie oszukuje emerytów i rencistów. – Rozliczamy się z każdej złotówki – zaznacza. – Mamy ponad 1000 członków i tylko tym siedmiu coś nie pasuje.
Kontrola z wojewódzkiego ZEIR z Zielonej Góry zaplanowana jest w Żaganiu na 9 listopada. Do tematu wrócimy.
18
Poprzedni artykuł