Strona główna » Kubuś królikożerca

Kubuś królikożerca

przez imperia

Klienci szprotawskiej galerii „Turkus” obserwowali, jak ogromny wąż pożera przyjaźnie gruchającego gołębia. Kierownik sklepu opowiada, że gad potrafi w całości połknąć królika. – Nie możemy spać po nocach – wzdryga się mama małego chłopca.
Pani Anita ze Szprotawy razem z 6-letnim synem wybrała się do galerii „Turkus”. – Kochamy zwierzęta, więc z ciekawości postanowiliśmy zerknąć do terrarium z pytonem tygrysim. To, co tam ujrzeliśmy, było wstrząsające – nie może dojść do siebie szprotawianka. Opowiada, że do pomieszczenia wpuszczono dwa gołębie. Gad dopadł jednego i od razu żywcem pożarł. Drugi ptak usiłował wymknąć się okrutnemu drapieżnikowi. Bezsilnie obijał się przy tym o szklane ściany pułapki. To był prawdziwy horror! – nie kryje emocji pani Anita. Opowiada, że krwawej uczcie przyglądała się grupka przerażonych klientów, w tym wiele dzieci.
Kobieta zapewnia, że do dziś razem z synkiem nie mogą się otrząsnąć. Odrażający widok uparcie powraca do nich w sennych koszmarach. – Czy my żyjemy w starożytnym Rzymie, żeby oglądać takie barbarzyńskie rozrywki?! Przecież karmienie gada może odbywać się w sposób humanitarny – zwraca uwagę.
 
To się nie powtórzy?
Eugeniusz Popiela, kierownik galerii, czuje wstyd, że niewinne dzieci były świadkami makabrycznego widowiska. Zaprzecza jednak, jakoby po terrarium latały dwa ptaki. – Rano, otwierając galerię, zauważyłem, że przed wejściem leży gołąb. Najprawdopodobniej uderzył o szklaną szybę – opowiada mężczyzna. Przyznaje, że postanowił nakarmić pytona znalezionym ptakiem. – Chciałem zrobić Kubusiowi przyjemność, bo lubi gołębie. Widocznie ptak był tylko ogłuszony i po pewnym czasie ocknął się w klatce. Zanim zdążyłem zareagować, pyton go zjadł – kiwa głową E. Popiela.
Kierownik zapiera się, że normalnie wąż dostaje pokarm w nocy, kiedy nikt nie widzi. Je raz w miesiącu, oprócz gołębi pożera także króliki, które od razu połyka w całości. – Zawsze dostawał martwe zwierzęta. Popełniłem błąd, sytuacja z polowaniem na oczach dzieci więcej się nie powtórzy – bije się w piersi E. Popiela.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz