Bił Rudą tak długo, dopóki nie przestała oddychać. Jej zwłoki podłożył pod drzwi swojej byłej dziewczyny. To była zemsta za to, że go rzuciła.
Związek Darii (18 l.) z Wiechlic i Marcina R. (20 l.) z Suchej Dolnej trwał rok. On był jej pierwszym chłopakiem, wierzyła w jego dobroć i opiekuńczość. Ale to były tylko pozory. Chłopak po skończeniu gimnazjum nie podjął żadnej stałej pracy, włóczył się z kumplami, szukał zaczepki. – Zaczęły się kłamstwa, oszustwa, kłótnie. Córka powiedziała „dość” i postanowiła zerwać z Marcinem. To nie był chłopak dla niej, zmarnowałby jej tylko życie – mówi jej matka.
Ale to był dopiero początek horroru, jaki rodzina Darii przeżyła. Marcin R. nie mógł się pogodzić z myślą, że dziewczyna go zostawiła. Kochał ją, ale miłość przerodziła się w nienawiść. Chłopak zaczął ją napastować niezapowiedzianymi wizytami, wyzywał i groził, wysyłając SMS-y. – Potrafił nachodzić nas w nocy, pukać do okien – opowiada matka Darii. – To była prawdziwa gehenna.
Kochali Rudą
Marcin R. groził byłej dziewczynie, jej bliskim i obecnemu chłopakowi, że ich zabije, powybija im okna w domu. W nocy z 6 na 7 listopada, wpadł na podwórko Darii. Bez skrupułów zatłukł jej psa, suczkę o imieniu Ruda. Bił tak mocno, że pies zdechł. Zabił Rudą metalową pałką, którą nosił często przy sobie. Zakatowane i zakrwawione zwierzę podrzucił na korytarz jej domu.
– To był dla nas szok. Ruda miał ogromne rany i złamania. Nie wiem, jak można być taką bestią – oburza się mama Darii. – Ruda to przybłęda. Przygarnęliśmy ją rok temu. Bardzo się do nas przywiązała, a my do niej. Biegała po podwórku za wnuczką Mają. Bawiły się. Bardzo nam jej brakuje.
Suczka osierociła dwójkę szczeniąt. Mają zaledwie 5 tygodni, tęsknią bardzo za mamą. – Po Rudej została buda i wspomnienia. A tego potwora powinni wsadzić do więzienia – zaznacza kobieta.
9 listopada sadysta został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Żaganiu. Tam usłyszał cztery zarzuty dotyczące gróźb. Został aresztowany na trzy miesiące.
– Za grożenie innej osobie popełnieniem na jej szkodę przestępstwa grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności. Z kolei za znęcanie się nad psem, które spowodowało jego śmierć, grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku – informuje podinspektor Sylwia Woroniec, oficer prasowy KPP Żagań.



