Strona główna » Budżet rozpaczy

Budżet rozpaczy

przez imperia

Aż 4 mln zł zabraknie w budżecie Żar w nowym roku. Burmistrz zamierza dalej zadłużać miasto. Na koniec 2012 dług wyniesie32 mln zł.
Kondycja finansowa Żar jest coraz gorsza. Dług miasta wzrośnie w 2012 roku do 32 mln zł, czyli blisko 30 procent planowanych dochodów. Nie łączy się to jednak ze wzrostem liczby inwestycji. Planowane przychody zmniejszą się w porównaniu z 2011 rokiem o ponad 10 procent, czyli o 12 mln zł i wyniosą łącznie 108,7 mln zł. Wydatki będą o 4 mln zł wyższe od dochodów.
– Bardzo krytycznie podchodzę do tego projektu. Ten budżet nie jest rozwojowy dla Żar – dezaprobatę dla propozycji burmistrza wyraża Zbigniew Talaga, radny stowarzyszenia Tobie i Miastu.
 
Bez inwestycji
Zmniejszenie budżetu łączy się z cięciami. Najwięcej ucierpią inwestycje. Burmistrz Wacław Maciuszonek wyrzucił z planów wydatków na przyszły rok modernizację stadionu Syrena. Nie będzie też pieniędzy na budowę Szkoły Podstawowej nr 2 ani renowację drugiej części parku miejskiego przy placu 3 Maja.
– Niepokoi mnie to, że wcześniejsze projekty nie są kontynuowane – mówi radny Jacek Niezgodzki, były wiceburmistrz.
Największą miejską inwestycją w 2012 ma być budowa Orlika przy ul. Sikorskiego. W budżecie przeznaczono na ten cel 2,2 mln zł. Na termomodernizację Szkoły Podstawowej nr 8 burmistrz zarezerwował 2,1 mln zł. I to właściwie koniec inwestycji. Reszta to drobnica. Pół miliona zł ma pójść na budowę chodnika przy ul. Pomorskiej, a 650 tys. zł – na budowę oświetlenia przy ul. Długosza, Okrzei, Wyzwolenia, Zachodniej, Batalionów Chłopskich i w strefie przemysłowej na lotnisku. – Chciałoby się robić coraz więcej, ale pieniędzy jest coraz mniej – rozumie burmistrza Czesław Gadomski, radny koalicyjnego Forum Samorządowego.
Joanna Wojak, skarbnik Żar, przyznaje, że tak niewiele inwestycji to decyzja W. Maciuszonka – To są tylko i wyłącznie decyzje burmistrza, który aktywnie uczestniczył przy ustalaniu budżetu – mówi pani skarbnik.
 
Przepadną pozwolenia
Burmistrz przeznaczył 300 tys. zł na modernizację kąpieliska przy ul. Leśnej, ale to kropla w morzu potrzeb, bo cała inwestycja ma kosztować 7,5 mln zł, więc przy takim wydatkowaniu będzie ciągnęła się latami. Pół miliona zł ma pójść na przygotowanie dokumentacji przebudowy ulic Boh. Getta i Żagańskiej oraz Sportowej.
– Po co tworzyć nową dokumentację, wydawać na nią pieniądze, gdy są gotowe projekty? Jak tak dalej pójdzie, to wygaśnie ważność pozwoleń – denerwuje się J. Niezgodzki. Radny ma na myśli remont ulicy Częstochowskiej, do którego jest przygotowana cała dokumentacja, ale W. Maciuszonek nie uwzględnił go w tegorocznych planach inwestycyjnych.
 
Najwięcej na oświatę
W budżecie przewidziane jest za to prawie 5,6 mln zł na wynagrodzenia dla pracowników Urzędu Miasta. To o 250 tys. zł więcej niż w tym roku i o 400 tys. zł więcej niż w 2010 r. Wzrost wydatków na wynagrodzenia nie dziwi, kiedy uświadomimy sobie, że W. Maciuszonek rozbudowuje administrację. Specjalnie dla Ewy Bortnik, którą zatrudnił bez konkursu, stworzył przecież stanowisko głównego specjalisty ds. kontroli finansowej. Dla Tomasza Łuckiewicza, zatrudnionego również bez konkursu, powstało stanowisko specjalisty ds. spółek miejskich. W. Maciuszonek stworzył również samodzielne kierownicze stanowisko rzecznika prasowego.
Na funkcjonowanie żarskiego Urzędu Miasta łącznie w budżecie zapisane jest prawie 7,5 mln zł.
 
Najdroższa
Oświata będzie nas kosztowała ponad 41 mln, z czego 18 mln zł pójdzie na szkoły podstawowe, prawie 10 mln zł – na przedszkola i o milion więcej – na gimnazja. Pozostałe pieniądze są przeznaczone m.in. na stołówki szkolne i dokształcanie nauczycieli. Ponad 23 mln zł będzie kosztowała miasto pomoc społeczna. Tymczasem na bieżące remonty dróg burmistrz przeznaczył 2,5 mln zł, a to prawie o milion mniej niż było w projekcie na 2011 rok.
 
Długi rosną
W budżecie na 2012 rok przewidziano wzrost zadłużenia miasta o co najmniej 9,6 mln zł. Na spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów i pożyczek W. Maciuszonek zamierza pożyczyć 5,6 mln zł, a na sfinansowanie deficytu budżetu – kolejne 4 mln zł. Projekt budżetu umożliwia również burmistrzowi wzięcie dodatkowych 2 mln zł pożyczki w razie trudności z płatnościami w ciągu roku. Analizując przyszłoroczny budżet, można dojść do wniosku, że jest to budżet rozpaczy. W Żarach wstrzymane będą niemal wszystkie planowane inwestycje. Większość pieniędzy zostanie przejedzona. Niemal 40 procent budżetu, czyli ponad 40 mln zł, to wynagrodzenia i składki od nich naliczane. Dla porównania, na programy realizowane z udziałem środków unijnych miasto przeznaczy „aż” 100 tys. zł. Nie dziwi krytyka budżetu przez żarskich radnych. O potrzebie poprawek w projekcie mówią nawet sojusznicy burmistrza z PO.
– Nie wypowiem się jeszcze na temat tego projektu, ale na pewno będą w nim zmiany – mówi Bogdan Kępiński, przedstawiciel PO w Radzie Miasta.
– Jeżeli radni są niezadowoleni z projektu, to niech sami zaproponują, skąd mam zabrać pieniądze, żeby były na inwestycje – rozkłada ręce burmistrz Maciuszonek.
 
 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz